newstutoriale

Jak nie zepsuć prezentacji, ucz się od Jobsa

Kłopoty z Wi-Fi w Moscone Center komentowano w każdej relacji z
prezentacji nowego iPhone’a. Steve Jobs musiał być nieco poirytowany, że
tak banalna przeszkoda psuje mu ważne wystąpienie. Ale wybrnął z
sytuacji po mistrzowsku.

Kiedy orientował się, że sieć działa za wolno, powiedział: „Sieć działa tu raz lepiej, raz gorzej. Nie wiem, jak będzie dzisiaj. (…) Dziś działa jednak wolno”. Następnie nie uciekł ze sceny ani nie oblał się potem, tylko postąpił jak prawdziwy wyjadacz. Jak pisze MacWorld, Jobsowi pomogło, że miał przećwiczony każdy slajd prezentacji, więc kiedy napotkał na przeszkodę, nie musiał się zastanawiać, co zrobić. Spokojnie wyjaśnił, co się dzieje, poprosił o pomoc techniczną i płynnie przeszedł do kolejnego punktu prezentacji.

Zawsze warto mieć plan B, ale bez przećwiczenia wystąpienia jest to niemożliwe. Jobs mógłby zapewne wyrecytować swoje wystąpienie obudzony w środku nocy, co okazało się bardzo pomocne w tej podbramkowej sytuacji.

Szef Apple bynajmniej nie udawał, że nic się nie stało. Potrafił jednak przekuć trudną sytuację w korzystną dla siebie za pomocą żartu. Wiedział, że nic tak nie rozbroi publiczności, jak dowcipna uwaga dotycząca obecnej sytuacji. Kiedy zasugerował, żeby widzowie przestali korzystać z Wi-Fi, by on mógł uruchomić aplikację, publiczność dosłownie ryknęła śmiechem.

Uniknął w ten sposób także kilku chwil kłopotliwej ciszy, choć w wielu momentach nie bał się robić pauz. Pokazywał w ten sposób, że panuje nad sytuacją i nie mówi jak katarynka, tylko po to, by uniknąć sekundy milczenia.

Kiedy dzieje się coś nieprzewidzianego, nie ma sensu udawać, że wszystko jest w porządku. Zwięzłe stwierdzenie, że jest problem techniczny, nie czyni nas złym mówcą. Spanikowanie z błahej przyczyny – owszem.

Co najważniejsze, w trakcie prezentacji nikt nie odniósł wrażenia, że została ona na chwilę przerwana przez przyczyny techniczne. Płynność przechodzenia od jednego punktu przemówienia do drugiego to trudna sztuka, wymagająca opanowania, wprawy i pewności siebie. Skutkuje umiejętnością radzenia sobie z wieloma przeszkodami.

Nawet prezes, który prezentuje produkt własnej firmy, musi się liczyć z tym, że coś przestanie działać. Jeśli nie straci wtedy zimnej krwi, jego i firmy akcje mogą tylko zyskać. [MacWorld, lifehacker]


podobne treści


  • ccd

    co za szajs, rozumiem że apple sponsoruje gizmodo, ale takie artykuły to już przesada.

  • qq

    Artykuł na siłę :)

  • Dawid Krysiak

    jeśli kogoś tematyka interesuje – jest na YT ciekawa analiza technik Jobsa – „present like Steve Jobs”.

  • icoztego

    apple sponsoruje giz ? haha, takich bzdur nigdy nie słyszałem. Przecież gizmodo jest jednym z najbardziej anty-applowskich serwisów w sieci.