newstabletyWiadomość główna

Jak iPad Mini wypada na tle konkurencji?

Po wielu tygodniach oczekiwania Apple pokazało wreszcie długo skrywanego iPada Mini, który zgodnie z planem ma zapewnić gigantowi z Cupertino spory procent udziałów w rynku – tak przecież popularnych – 7-calowych tabletów. Z tej okazji wypada sprawdzić więc, jak najnowsze jabłuszko wypada na tle swojej najsilniejszej i wcale nie zamierzającej odpuścić konkurencji. Czy iPad Mini ma szanse na odniesienie realnego sukcesu?

Na pewno. Bez wątpienia jednak, to najbliższe tygodnie zweryfikują czy 7-calowy tablet Apple nie pojawił się na rynku odrobinę… za późno. Kto wie, czy fakt, że Cook i spółka długo nie mieli przekonania do tego rodzaju (ich zdaniem – zbyt małego) sprzętu, nie wpłynie na stosunkowo negatywne wyniki sprzedaży mniejszej wersji ich flagowego tabletu. Zobaczymy. Z drugiej strony – do ewentualnego sukcesu Mini mogą przyczynić się niezła marka i, rzecz jasna, szczegółowa  specyfikacja urządzenia. Oto jak prezentuje się ona na tle innych czołowych 7-calowców, o których na pewno zdarzyło wam się usłyszeć.

Dla uproszczenia – wymiary iPada Mini to 200 x 134,7 x 7,2 milimetra, a całość waży zaledwie około 312 gramów. No i cóż – jak to zwykle w przypadku Apple bywa, wyposażenie tabletu nie powala na łopatki. Na pewno jednak, ze względu na wyśmienitą optymalizację systemu, nie odegra to aż tak istotnej roli, jak w przypadku urządzeń stanowiących jego najgroźniejszą konkurencję (mówcie co chcecie, ale sprzęt z iOS zawsze działał i będzie działać bardzo płynnie).

Drugim i z całą pewnością gorszym z minusów jest moim zdaniem rozdzielczość ekranu nowego iPada, która w porównaniu do innych urządzeń ze stajni giganta z Cupertino jakby nie przystaje do narzuconego w przeszłości, bardzo wysokiego standardu. Nie zrozumcie mnie źle – nie jest oczywiście żenująca, wszystko jest bardzo wyraźne i przyjemne dla oka, ale osobiście spodziewałem się czegoś więcej niż marnych 162 ppi. Dla porównania – Nexus 7 może pochwalić się aż 216 pikselami na cal. Poza tym, wszystko z grubsza zgadza się chyba z naszymi oczekiwaniami.

Nikogo nie zaskakuje też pewnie wygórowana cena – za najtańszy model iPada Mini, Apple każe sobie zapłacić 330 dolarów. Sporawo. I chyba trochę w oderwaniu od rzeczywistości.

Podsumowując (bardzo pokrótce) – jakkolwiek oklepanie to nie zabrzmi – nie jest źle, ale zdecydowanie mogłoby być trochę lepiej. Może jestem dziwny albo trochę zbyt wymagający, ale oczekiwałem czegoś więcej. To w tej chwili stwierdzenie trochę na wyrost, ale… mnie osobiście iPad Mini absolutnie nie przekonuje.

A jak jest z wami? Ktoś z was planuje jego zakup?


podobne treści