Wiadomość głównawtf

Jak Cisco wycofało się z wymuszania Connect Cloud

Router to taka mała skrzynka, która łączy wszystkie domowe komputery w jedną sieć. Przynajmniej taką definicję działania routera podałby statystyczny użytkownik. Ale Cisco chciałoby, by router stał się centrum zarządzania inteligentnego domu, do którego podłączyć będzie można kamery, lodówki oraz co tylko dusza zapragnie i zarządzać tym wszystkim z poziomu aplikacji sieciowej uruchamianej w Cisco Connect Cloud. Zanim jednak statystyczny użytkownik zacznie w ten sposób myśleć o swoim routerze Cisco będzie musiało się jeszcze sporo popracować. Przede wszystkim nad swoim podejściem do klienta.

Cisco Connect Cloud zadebiutowało 26 czerwca jako bezpłatna aktualizacja dla routerów Linksys EA2700, Linksys EA3500 i Linksys EA4500. Kolejne modele wspierające technologię Cisco Connect Cloud mają pojawić się z czasem. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że w momencie, w którym urządzenia ściągnęły nowy system operacyjny, jedynym sposobem na dostanie się do panelu konfiguracyjnego jest zalogowanie się do Cisco Connect Cloud. Niby o to właśnie chodziło, problem polega na tym, że żeby się tam zalogować, użytkownik musi wyrazić zgodę na to by Cisco śledziło każdy jego ruch w Internecie i sprzedawało zewnętrznym firmom to czego się dowiedziało na jego temat.

Mało tego, polityka prywatności Cisco jeszcze pod koniec czerwca pozwalała firmie na odcięcie użytkownika od Cisco Connect Cloud (czyli w sumie od własnego routera i sieci) w przypadku gdyby użytkownik wykorzystywałby go do „obscenicznych, pornograficznych lub szkodliwych celów, naruszał prawa osób trzecich, włączając w to prawa własności intelektualnej.” Czyli nie dość, że firma zamierzała śledzić użytkowników, sprzedawać informacje uzyskane w ten sposób to jeszcze zamierzała być ich policjantem i strażnikiem moralności.

Na szczęście można już o tym pisać w czasie przeszłym. W piątek, po protestach wielu użytkowników, dane zebrane przez Cisco Connect Cloud zostały usunięte a firma zmieniła trochę swoje podejście do usługi. Po pierwsze przywrócono dostęp do panelu administracyjnego routerów z poziomu sieci lokalnej. Cisco Connect Cloud będzie opcją, którą użytkownicy będą mogli wybrać. Cisco zrezygnowało także z wymuszania aktualizacji oprogramowania routerów.

Najważniejsze, że w nowej polityce prywatności znalazł się zapis o tym, że Cisco nie będzie zbierało i przechowywało informacji na temat użycia łącza przez klientów. Czyli po dwóch tygodniach zamieszania sytuacja wróciła do akceptowalnej normy.

Pytanie brzmi, czy nikt z kierownictwa Cisco nie przewidział takiego rozwoju sprawy zanim odtrąbiono w podziemiach londyńskiego British Museum nadejście nowej ery inteligentnych domów? Tak trudno postawić się w sytuacji osoby, która, choćby miała być olśniona możliwościami technologii, dalej nie chce by ktoś nieustannie ją śledził? Najwyraźniej tak, czego efektem są pokrętne tłumaczenia i wycofywanie się z wcześniejszych pomysłów.

[Extremetech via boingboing]


podobne treści