internet

Izrael domyślnie ocenzuruje pornografię

Strażnicy moralności zabierają się za cenzurę Internetu. Tym razem w Izraelu. Jak podaje Independent, tamtejszy rząd przyjął projekt ustawy, według której użytkownicy będą musieli prosić swoich dostawców o odblokowanie dostępu do stron dla dorosłych.

Kontrowersyjna ustawa czeka już tylko na głosowanie w Knesecie. Nie zakazuje ona całkowicie dostępu do pornografii, ale wymaga ona od użytkowników poproszenia dostawcy Internetu o odblokowanie dostępu do tego typu treści. Oczywiście pomysł ten ma na celu ochronę dzieci przed nieodpowiednimi treściami.

Funkcjonujące obecnie w Izraelu rozwiązania zakładają możliwość zablokowania dostępu do stron dla dorosłych na wyraźne życzenie użytkownika. Z możliwości nałożenia takiej blokady korzystało jednak niewielu rodziców, co nie przeszkadza rządowi Benjamina Netanjahu podjąć próbę wprowadzenia regulacji dokładnie odwrotnych.

Krytycy wprowadzenia tego typu rozwiązań argumentują, że zmuszanie użytkowników do proszenia dostawców o zdjęcie blokady treści pornograficznych stanowi naruszenie prawa do prywatności. Dodatkowo podnoszą, że w katalogu blokowanych stron mogą znaleźć się witryny, które nie powinny się tam znaleźć, takie jak na przykład strony o raku piersi czy strony poświęcone edukacji seksualnej.

Izrael nie jest pierwszym krajem, który próbuje wprowadzić takie rozwiązania. Wcześniej podobne regulacje chciała wprowadzić Wielka Brytania, ostatecznie tamtejsi dostawcy zdecydowali się wprowadzić je „dobrowolnie”.

Zdjęcie: Flickr/Skye Suicide


podobne treści