internetnews

Iran tworzy „inteligentne” oprogramowanie do cenzury Internetu

Nie jest żadną tajemnicą, że władze Iranu raczej nie są za pan brat z rodzimymi Internautami. Prezydent Ahmadineżad i jego świta kilkukrotnie czynili już kroki w celu trwałego przekształcenia irańskiej sieci na swoją, bardzo ograniczoną modłę, odcinając swoim obywatelom dostęp do niektórych usług Google bądź zmuszając ich do korzystania z własnej, sponsorowanej przez rząd wersji YouTube’a.

Wygląda na to, że wcale nie zamierza przestać. Na celowniku irańskich rządzących znalazły się ostatnio amerykańskie serwisy społecznościowe, a właściwie… inteligentne oprogramowanie do ich wybiórczej cenzury.

Paradoksalnie, dla Irańczyków jest to całkiem dobra wiadomość. W tej chwili władze Iranu radzą sobie z cenzurowaniem sieci w możliwie najbardziej prymitywny, do bólu przewidywalny sposób najzwyczajniej w świecie blokując dostęp do wielu (potencjalnie bardzo niewygodnych dla władzy) serwisów, w tym także do zdobywających coraz większą popularność, zagranicznych serwisów społecznościowych (np. Facebooka lub Twittera).

Z tego powodu wielu mieszkańców Iranu postanowiło przerzucić się na korzystanie ze znacznie swobodniejszych, pozbawionych kontroli aparatu państwowego VPN-ów, dzięki którym zyskują dostęp do nieosiągalnych dla przeciętnego Irańczyka, cenzurowanych treści. Ci jednak, którzy nie chcą lub nie potrafią posługiwać się VPN-ami są na razie skazani na – w gruncie rzeczy mimowolne – omijanie najpopularniejszych serwisów społecznościowych bardzo szerokim łukiem. No i cóż – niewiele wskazuje na to, by mogło się to wkrótce zmienić. Co śmieszne i tragiczne zarazem, pewną nadzieją na poprawę sytuacji irańskich internautów może być nowe… inteligentne oprogramowanie do cenzury Internetu, nad którym rzekomo pracuje już irański rząd. W założeniu, miałoby ono – zamiast blokować całe serwisy – wychwytywać i ograniczać dostęp do części publikowanych na ich łamach treści. Ciekawe.

Tak całą sprawę skomentował szef irańskiej policji, Esmaeil Ahmadi Moghadam,

Inteligentna kontrola mediów społecznościowych pozwoli nam na wyeliminowanie niekorzystnych aspektów ich funkcjonowania, przy jednoczesnym umożliwieniu korzystania z ich niewątpliwych zalet. Inteligentna kontrola jest lepsza od całkowitego blokowanie.

Cóż – choć sam jestem wrogiem jakiejkolwiek, państwowej cenzury (nie neguję usuwania durnych komentarzy z bloga lub wyrzucania nagich fotek z Facebooka) trudno odmówić temu myśleniu żelaznej, chodnikowej logiki. Lepsze coś niż nic. Zastanawia mnie tylko czy irańskie oprogramowanie rzeczywiście będzie aspirować do jakże nośnego miana „inteligentnego”  – trudno w tym wypadku o jakieś ogólne, przekonywujące kryteria. Obawiam się, że samo przefiltrowanie słów: żydzi, USA i Izrael może okazać się niewystarczające.

Obraz pochodzi z serwisu Shutterstock


podobne treści