news

iPhone ładowany prosto z książki

Jako akcesorium do produktów Apple sprawdzają się nawet… książki. Oczywiście po dokonaniu pewnych przeróbek. Stacje dokujące dla bibliofilów dostępne są w kilku wersjach, naszym faworytem jest wersja z Parkiem Jurajskim. Smartfon mieści się tu w paszczy gada kopalnego.

Gadżety za 52 dolary pasują do iPodów oraz iPhone’ów, chowają kable pod obwolutą książki i umożliwiają ładowanie akumulatora oraz synchronizację danych. Stacje mają też złącze USB.

Sprzedawcy zachęcają do kupna, powołując się na estetykę rozwiązania. Taką stację dokującą można położyć na stole w salonie i naładować iGadżet, nie zagracając pokoju elektroniką. [Etsy]


podobne treści


  • goro

    ja tam wole flaszke chowac przed starą w książce niz jakies wtyczki montowac