biznestabletyWiadomości promowane

iPad mini: taki mały, a już podgryza starszego brata

Apple ma mały problem. Właściwie problem ten jest rozmiaru mini, ale może poważnie napsuć krwi kierownictwu spółki. Lub wymusić na nim ucieczkę do przodu.

Chodzi mianowicie o iPada mini, który sprzedaje się jak świeże bułeczki. I to nie byłoby żadnym problemem gdyby nie fakt, że po czterech miesiącach jego obecności na rynku, widać już wyraźnie, że mniejszy tablet Apple zaczyna zagrażać pozycji… iPada.

Zgodnie z danymi firmy DisplaySearch sprzedaż iPadów, która w grudniu zeszłego roku wyniosła 7,4 miliona sztuk, spadła w styczniu do marnego miliona trzystu tysięcy egzemplarzy. Oczywiście ogromny wpływ na tę statystykę miał fakt, że święta są jednak w grudniu, ale nie zmienia to faktu, że wcześniejszy plan sprzedawania dwóch rodzajów tabletów dwóm grupom konsumentów zaczyna zawodzić.

„W 2013 roku Apple planowało sprzedać 40 milionów iPadów mini i 60 milionów iPadów,” mówi analityk David Hsieh z DisplaySearch. „Jednak wygląda na to, że będzie odwrotnie ponieważ iPad mini jest bardziej popularny niż iPad.”

Ponieważ mniejsze, siedmiocalowe urządzenia, zostały świetnie przyjęte przez klientów, DisplaySearch wieści już prawie załamanie rynku na większe iPady. A według ich prognoz faktycznie wygląda to niewesoło. Hsieh szacuje, że w tym roku Apple sprzeda 55 milionów iPadów mini i jedynie 33 miliony iPadów. W kontekście planowanej sprzedaży tych ostatnich, która miała by być dwa razy większa, taka statystyka byłaby dla Apple małą katastrofą.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że szacunki DisplaySearch opierają się na znanych liczbach zamówień na konkretne podzespoły, więc należy podchodzić do nich ostrożnie. Jednak jeśli firma będzie miała rację, Apple stanie się poniekąd ofiarą własnego sukcesu. Choć iPad mini jest bardzo popularny, jest to jednak urządzenie tańsze, na którym Apple zarabia mniej niż na jego większym odpowiedniku.

Taki trend w pewnym sensie wymuszałby na Apple wprowadzenie nowych produktów takich jak tańszy iPhone, iPad mini z ekranem retina czy nawet zegarek iWatch, o którym tyle się ostatnio pisze. Ale to i tak jest tylko rozwiązanie krótkoterminowe. Na dłuższą metę Apple musi po prostu stworzyć rynek na coś całkowicie nowego i sprawić by konkurencja po raz kolejny goniła za nimi a nie na odwrót. W Cupertino już nie raz udowodniono, że coś takiego jest możliwe.

Tylko czy uda się po raz kolejny?


podobne treści