news

Internauci zapłacili już 1,3 mln dolarów za grę Tima Schafera, która jeszcze nie powstała. Dlaczego?

W dzisiejszych czasach wszystko dzieje się szybciej niż kiedyś.  Znany twórca gier komputerowych Tim Schafer poprosił internautów o wsparcie w finansowaniu swojej kolejnej produkcji. Wciągu 24 godzin zebrał ponad milion dolarów, prawie trzy razy więcej niż potrzebował. A licznik nadal tyka.

Pytanie brzmi – w jaki sposób to osiągnął? Czy jego pomysł na nową grę jest aż tak rewolucyjny? Dlaczego tak szybko znalazło się aż tyle osób, które skłonne były zaryzykować swoje pieniądze przekazując je na pomysł, który zostałby utrącony na wstępie przez duże korporacje produkujące gry? Odpowiedź wydaje się być banalnie prosta. Przemysł gier wideo nie zapewnia swoim klientom tego, czego oczekują.

Ma to nawet logiczne podstawy. Jeśli jesteś dużym wydawcą, najbardziej zależy ci na wyprodukowaniu hitu, który sprzeda się w setkach tysięcy kopii. Call of Duty, Grand Theft Auto, Assassin’s Creed. Wszystkie wyglądają pięknie, a rozgrywka jest mało wymagająca. Gra wcale nie musi być łatwa i płytka. Przykładem niech będzie sukces Deus Ex. Ale wszystkie łączy fakt, że muszą zostać kupione przez bardzo szerokie grono odbiorców. 

Kiedy jednak wydawca sprzedaje dziesiątki tysięcy kopii swojego produktu, umyka jego uwadze jedna rzecz. Są to wszyscy ci, którzy nie kupują danego tytułu. A nie kupują go, bo nie zależy im na fajerwerkach. 

Tim Schafer, który ma ogromne doświadczenie w tworzeniu klasycznych przygodówek (np. Day of the Tentacle, Full Throttle, Grim Fandango), został odstawiony na boczny tor przez przemysł, dokładnie tak, jak fani tego gatunku. Proponując wyprodukowanie nowej przygodówki w całości sfinansowanej przez ludzi, idealnie wstrzelił się w ich oczekiwania. 

A fanów było jak widać sporo. Tim Schafer prosił o 400 tysięcy dolarów, za które chciał wyprodukować grę oraz uwiecznić jej powstawanie. Ten cel został zrealizowany w ciągu ośmiu godzin od zamieszczenia projektu na Kickstarterze, serwisie, który pozwala finansować kreatywne pomysły innych. W ciągu 24 godzin udało im się zebrać milion dolarów. Na chwilę obecną zebrana kwota sięga 1 300 000 dolarów. 

Trzeba przyznać, że fakt ten pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość fanom wszystkich gatunków gier, które odeszły dziś w zapomnienie. 

[Kickstarter via Kotaku]


podobne treści


  • aaaa111

    Czyli wszychobecna komercha ma swoją AMBITNĄ alternatywę. Wreszcie jakaś bardzo pozytywna informacja :)

  • Andrzej Spyra

    @aaaa111 – też się cieszę, choć osobiście nigdy za przygodówkami nie przepadałem. Z to marzy mi się jakaś dobra (nowa) strategia turowa:-)

  • takmabyc

    I to jest przyszłość twórców w sieci,bez piracenia i zadowolone obie strony.

  • Anonim

    @takmabyc: bredzisz. gdyby gość nie miał nazwiska wyrobionego na innych produkcjach, to ciekawe ile by zebrał?

  • sebastianp

    Ja też bym w jakąś dobrą turówkę pograł.