aplikacjevideoWiadomość główna

Instagram wprowadził możliwość dzielenia się nagraniami

Tak jak wcześniej przypuszczano, Facebook dodał dziś możliwość dzielenia się krótkimi nagraniami za pośrednictwem Instagrama. Jednak, w odróżnieniu od należącego do Twittera serwisu Vine, Instagram zrobił to lepiej.

W aplikacji do dzielenia się zdjęciami, którą Facebook kupił w zeszłym roku za miliard dolarów, pojawiła się dziś możliwość dzielenia się także krótkimi nagraniami. Jest to ewidentnie kopia tego, co wprowadził Twitter w swojej aplikacji Vine, jednak klipy na Instagramie będą mogły być dłuższe (3 do 15 sekund) i nie są odtwarzane w pętli.

Użytkownik może nagrać wideo z poziomu aplikacji trzymając palec na ikonie wideo. Kiedy przycisk zostanie puszczony, aplikacja przestanie nagrywać. Ale to dopiero początek zabawy, ponieważ nagranie należy jeszcze poprawić. Do dyspozycji użytkowników jest 13 filtrów przygotowanych z myślą o nagraniach wideo oraz narzędzie cyfrowej stabilizacji obrazu o nazwie Cinema.

Nagrania pojawiają się w streamie aplikacji w dokładnie taki sam sposób jak zdjęcia, tagowanie oraz dzielenie się nimi również działa tak samo. Jedyną różnicą jest mały przycisk „play” w prawym górnym rogu miniatury, oraz fakt, że jeśli w aplikacji zatrzymamy się na nagraniu w streamie, odtworzy się ono automatycznie.

Aplikacje dla iOS i Androida już dziś zostały zaktualizowane ale nie trzeba ich pobierać, by zobaczyć nagrania nowe nagrania wideo – w odróżnieniu od Vine, Instagram ma też wersję desktopową. Podczas dzisiejszego „spotkania na kawie” Facebook zapowiedział też, że w przyszłości Instagram zostanie zintegrowany z Google Glass.

Poza tym, że możliwość dzielenia się nagraniami za pośrednictwem Instagrama jest fajna, jest jeszcze jeden aspekt całej sprawy, szczególnie ważny dla Facebooka – są to reklamy. Nieprzypadkowo klipy mają dokładnie taką samą długość jak reklamy telewizyjne. W rzeczywistości chwilę po oficjalnym ogłoszeniu nowej funkcjonalności, na Instagramie pojawiły się już pierwsze reklamy, co oznacza, że potencjalni reklamodawcy otrzymali najprawdopodobniej dostęp do nowej funkcjonalności wcześniej niż zwykli użytkownicy. Jednym z pionierów nowego medium reklamowego jest na przykład Burberry. Wygląda na to, że właśnie na reklamach wideo Facebook zamierza odbić sobie miliardową inwestycję w aplikację do dzielenia się zdjęciami.


podobne treści