wtf

Indyjska armia uznała, że Jowisz i Wenus szpiegują dla Chin

„To ptak! To samolot! Nie, to chińska drona szpiegowska,” musiał zakrzyknąć ktoś w sztabie indyjskiej armii, zanim zatwierdził trwająca sześć miesięcy obserwację podejrzanych obiektów latających, które niechybnie starały się wykraść tajemnice drugiej co do wielkości armii świata. Niestety, nie dość, że cała sprawa nie skończyła się zestrzeleniem podejrzanych obiektów, to jeszcze skompromitowała indyjskie dowództwo.

W sierpniu zeszłego roku na indyjskim niebie, wojskowi zauważyli podejrzane obiekty latające. Ponieważ ich trajektorie były wyjątkowo konsekwentne, nabrano podejrzeń, że muszą to być chińskie bezzałogowe pojazdy latające. Zwłaszcza, że w ciągu półrocznej obserwacji, pojazdy te aż 155 razy naruszyły tzw. „linię aktualnej kontroli” czyli granicę pomiędzy ChRL a Indiami, którą ustanowiono po wojnie z 1962 roku.

W okresie od sierpnia 2012 roku do lutego 2013 roku pojazdy widziano 329 razy. Musiały one odbywać loty patrolowe, ponieważ pierwszy z nich pojawiał się na niebie około godziny 18tej a znikał za horyzontem w okolicach godziny 5tej nad ranem. Mniej więcej wtedy też swój patrol rozpoczynała druga drona, która szpiegowała od godziny 4tej nad ranem do godziny 11tej.

Dopiero pod koniec lutego tego roku indyjska armia postanowiła zwrócić się o pomoc w identyfikacji tych obiektów do Indyjskiego Instytutu Astrofizyki w Bangalore. Astronomowie dość szybko zidentyfikowali oba podejrzane obiekty jako Jowisza i Wenus, zapewniając jednocześnie wojskowych, że żadna z tych planet nie szpieguje dla Chin.

Co prawda jest to kompromitacja indyjskiego dowództwa, jednak tamtejsi astronomowie tłumaczą, że szeregowi żołnierze, wysłani do pilnowania „linii aktualnej kontroli”, mogli się pomylić, ponieważ przebiega ona w Himalajach, a na tych wysokościach obie planety wydają się świecić jaśniej z powodu rozrzedzonej atmosfery. Dodatkowo obie armie rzeczywiście w ostatnim czasie wysyłają w te rejony bezzałogowe pojazdy latające do pilnowania siebie nawzajem.


podobne treści