news

Indie stawiają BlackBerry ultimatum, następne na celowniku: Skype oraz Google

Twórca smartphonów BlackBerry, kanadyjska firma Research In Motion, doszła w zeszłym tygodniu do porozumienia z władzami Arabii Saudyjskiej i umożliwi im wsadzanie nosa w sprawy swoich obywateli. Czy historia z Indiami będzie wyglądać podobnie?

Rząd Indii dał RIM czas do końca sierpnia na umieszczenie w kraju oraz danie dostępu do serwerów, przez które przepływają dane usług BlackBerry Messenger oraz BlackBerry Email. W przeciwnym razie zostaną one wyłączone.

Sytuacja nie wygląda najlepiej dla RIM i wszystkich pozostałych firm (takich, jak Google czy Skype), które bardziej od totalitarnych zapędów kolejnych państw cenią sobie prawo do prywatności swoich klientów oraz, nie oszukujmy się, ich pieniądze. Po pójściu na rękę Arabii Saudyjskiej kolejne kraje będą chciały wiedzieć, co piszą (i co za tym idzie – co myślą) ich niewiel… znaczy obywatele. [Kat Hannaford/giz, Reuters, Reuters]


podobne treści


  • bajjzel

    Jeżeli RIM będzie nadal ustępował w sprawie prywatności swoich użytkowników to słabo widzę przyszłość firmy. Blackberry to w znacznej mierze usługa nie telefon, więc skoro usługa przestanie być atrakcyjna to nikt nie nabędzie telefonu.