internetnews

Imperium (osmańskie) kontratakuje (w sieci)

Żyjemy w czasach, w których bieżące wydarzenia polityczne bardzo szybko znajdują swoje odbicie w Internecie. Nie inaczej jest w przypadku konfliktu na linii Ankara-Amsterdam, którego ofiarą padły ostatnio dziesiątki stron i kont w serwisach społecznościowych.

Ataki zaczęły się krótko po tym, jak holenderski rząd nie zezwolił w sobotę na lądowanie w Rotterdamie samolotu z szefem tureckiego MSZ Mevlutem Cavusoglu i nie dopuścił do tureckiego konsulatu w tym mieście minister pracy Turcji Fatmy Betul Sayan. Takie działania nie spodobały się nie tylko władzom Turcji, ale też tamtejszym hackerom, którzy własną ofensywę biorąc na celownik strony internetowe niektórych mediów oraz holenderskich sklepów internetowych.

Do ataków typu DDoS niebawem dołączyły ataki w sieciach społecznościowych. Szczególnie na Twitterze, na którym ofiarą tureckich ataków padły między innymi profile celebrytów, ale także Europejskiego Parlamentu, Amnesty International, Forbesa, UNICEF czy Nike Spain. Na zaatakowanych kontach pojawiło się mnóstwo wpisów z hashtagami #NaziHollanda i #Nazialmanya (nazistowskie Niemcy), co było oczywistym nawiązaniem do niedawnych wypowiedzi prezydenta Turcji Recepa Erdogana.

Do przeprowadzenia tego ataku została wykorzystana zewnętrzna aplikacja Twitter Counter, która służy do zbierania statystyk. Przedstawiciele jej dewelopera szybko podjęli śledztwo mające ustalić konkretną przyczynę ataku, by w przyszłości nie dochodziło do podobnych problemów.

Zdjęcie: Flickr/open democracy


podobne treści