newsWiadomości promowane

Imperium kontratakuje, czyli kosmiczna odpowiedź Rosji na sankcje USA

Każda akcja pociąga za sobą reakcję. Nie inaczej jest też w przypadku zawieszania przez NASA współpracy z Rosją w związku z obecną sytuacją na Ukrainie. Wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin zapowiedział wczoraj, że Rosja nie będzie przewozić amerykańskich astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Na wczorajszej konferencji prasowej Rogozin zapowiedział, że Rosja odrzuci amerykańską propozycję przedłużenia porozumienia w sprawie załogowego transportu na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Od czasu zakończenia programu wahadłowców USA płacą Rosji 60 milionów dolarów za każdego astronautę, który trafia na ISS na pokładzie rosyjskich statków kosmicznych. Obecnie funkcjonujące porozumienie obowiązuje do roku 2020, a Amerykanie proponowali jego przedłużenie do roku 2024. Ale, jak zapowiedział wczoraj Rogozin, nie zostanie ono przedłużone.

„Rosyjski segment może funkcjonować niezależnie od amerykańskiego. Amerykański nie może,” stwierdził wczoraj Rogozin.

Wicepremier Rosji zapowiedział jednocześnie, że jego kraj zamierza wprowadzić embargo na eksport rosyjskich silników rakietowych, które wykorzystywane są przez USA między innymi do wystrzeliwania satelitów szpiegowskich.

Ale na tym nie kończy się odpowiedź Rosji. Rogozin zapowiedział także, że 1 czerwca wstrzymana zostanie praca wszystkich 11 stacji GPS znajdujących się na terenie tego kraju. Stacje te zostaną zamknięte 1 września, jeśli do tego czasu USA nie zezwolą na zainstalowanie na swoim terytorium stacji rosyjskiego systemu GLONASS. Ruskosmos zwrócił się w tej sprawie do USA już w maju 2012 roku ale sprawa do tej pory nie została rozwiązana.

Problem w tym, że Amerykanie zgodzą się to tylko wtedy, gdy Kongres dostanie od sekretarza obrony oraz szefa wspólnoty wywiadowczej zapewnienie, że stacje te nie będą wykorzystywane do prowadzenia działalności szpiegowskiej przeciw USA. A na to się nie zanosi.

Nie do końca wiadomo też co właściwie Rogozin chciałby zamknąć, ponieważ z jego wypowiedzi wynikało, że chodzi mu o naziemne stacje nadzoru GPS, z których jednak żadna oficjalnie nie znajduje się na terenie Federacji Rosyjskiej. Możliwe, że chodziło mu o stacje International GNSS Service (byłe International GPS Service), których jednak na terenie Rosji znajduje się tylko dziesięć. Inną możliwością jest także to, że chodziło mu o stacje różnicowego GPS (DGPS), ale w Rosji znajduje się tylko siedem takich stacji.

Niezależnie od tego, czy Rogozin wie coś na temat systemu GPS, czego nie wiedzą zwykli użytkownicy, czy po prostu się pomylił, nie jest to najważniejszy, z punktu widzenia USA, fragment rosyjskiej odpowiedzi. Tym elementem jest bowiem z pewnością zapowiedź wstrzymania eksportu silników rakietowych, które wykorzystywane są przez United Launch Alliance do wynoszenia amerykańskich satelitów szpiegowskich.

Zdjęcie: NASA


podobne treści