naukanews

Im bliżej Ultima Thule, tym więcej pytań

Od czasu jej przelotu obok Plutona nieczęsto słychać o sondzie New Horizons. Ale niebawem się to zmieni, ponieważ sonda zbliża się do kolejnego obiektu, którym jest planetoida Ultima Thule. I już pojawiają się nowe pytania na jego temat.

Trzy lata temu sonda New Horizons, jako pierwszy statek zbudowany przez człowieka, przeleciała obok Plutona wykonując mapy powierzchni planety karłowatej i jej księżyca Charona oraz badając skład i budowę obiektów. Jeszcze zanim sonda przeleciała obok Plutona, rozpoczęto poszukiwania potencjalnych kandydatów do kolejnych badań. W końcu nieczęsto zdarza się, że ziemska sonda zapuszcza się w tak odległe rubieże naszego układu. Ostatecznie wybór NASA padł na planetoidę 2014 MU69 Ultima Thule, do której sonda zbliży się 1 stycznia 2019 roku. Jednak obserwacje obiektu prowadzone są przez nią już od jakiegoś czasu. I już teraz zadziwia on naukowców.

Wszystko przez to, w jaki sposób Ultima Thule odbija światło. Ponieważ takie obiekty nie są idealnie okrągłe, ilość światła przez nie odbijanego zmienia się wraz z obrotem planetoidy. Zmiany w obserwowanej jasności mogą dostarczyć naukowcom wiele informacji na temat wielkości, kształtu i prędkości obrotowej planetoidy. Jednak na zdjęciach Ultima Thule przesłanych w ciągu ostatnich trzech miesięcy przez New Horizons nie widać praktycznie żadnych zmian jasności.

Rozwiązań tej zagadki może być kilka. Planetoida może być na przykład otoczona chmurą pyłu lub niewielkich księżyców, których na razie nie jesteśmy w stanie zaobserwować, ale które „uśredniałyby” zmiany w jasności światła odbijanego przez obiekt. Problem w tym, że na razie nie znamy mechanizmów, które mogłyby doprowadzić otoczenia planetoidy takim rojem obiektów. Innym możliwością, dużo bardziej prozaiczną, jest to, że planetoida po prostu wiruje w taki sposób, że sonda widzi tylko jej „biegun”. Ale z kolei prawdopodobieństwo tego, że sonda zbliża się akurat w takiej płaszczyźnie jest niewielkie. Niezależnie od tego, jaka jest przyczyna obserwowanego zjawiska, już za trochę ponad tydzień powinniśmy wiedzieć o nim dużo więcej.

Ilustracja: NASA

podobne treści