news

IBM nie pozwoli ci na przejazd na czerwonym świetle

Mniej wypadków. Mniej zagrożeń. I, niestety, coraz mniej kontroli nad własnym samochodem. IBM opracowuje technologię, która automatycznie wyłączy silnik w samochodzie stojącym na czerwonym świetle.

Oto, co proponuje patent: system zbierałby dane na temat położenia samochodów. Gdy stałyby na czerwonym świetle, po określonym czasie system przekazywałby komendę do wyłączenia silników. Przed zapaleniem się zielonego światła przekazana zostałaby komenda do uruchomienia silników. Uniemożliwiałoby to przejazd na czerwonym świetle, jak również zmuszałoby kierowców do zachowania odpowiednich odstępów, bo silniki kolejnych samochodów uruchamiane byłyby kolejno, po kilku sekundach.

Zaleta systemu: na pewno ograniczyłby liczbę wypadków. Wada: ktoś wpychałby ci się z buciorami do twojego samochodu. A jeśli system się zepsuje, albo, co gorsza, włamią się do niego hackerzy, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze, niż skutki wypadków, przed którymi miałby chronić. [Brian Barrett/giz, USTPO, Inhabitat, Jalopnik]


podobne treści


  • Anonim

    przy takiej „innowacji” znacząco wzrosłaby emisja zanieczyszczeń, gdyż właśnie w chwili rozruchu silnika dostaje się ich do atmosfery najwięcej. wyobraźmy sobie teraz, że wszystkie samochody co chwile się wyłączają i włączają.. absolutny bezsens. wg. mnie tacy geniusze powinni się zastanawiać raczej jak przyspieszyć ruch, zniwelować korki (jak np. „zielona fala”, zresztą genialny pomysł).

  • Anonim

    Ja już dwa razy miałem sytuację, że wracając wieczorem do domu stałem na czerwonym świetle i całe szczęście że mogłem ruszyć, bo samochód jadący moim pasem zatrzymał się z piskiem opon na moim miejscu – ja uniknąłem go na swoim bagażniku ruszając z miejsca. System IBM-a by mi na to nie pozwolił.

    Mój szwagier nie miał na tyle szczęścia i jego samochód został skasowany. Całe szczęście, że jego Toyota miała koło zapasowe w bagażniku, które leżało poziomo dzięki czemu zamortyzowało w dużym stopniu uderzenie samochodu jadącego z prędkością 80 km/h. Nikt nie zginął, ale dwa samochody do kasacji.

  • Anonim

    Przy ruszaniu ze świateł „silniki kolejnych samochodów uruchamiane byłyby kolejno, po kilku sekundach”. O zgrozo! Na jednych światłach przejechałoby ledwie kilka samochodów. Czas dojazdu do pracy z godziny wzrósłby do co najmniej 8 godzin w jedną stronę. 8 godzin do pracy, 8 w pracy i 8 powrót = dzień według IBM.

  • Wojciech Maj

    Nie bójcie się,w tym tysiącleciu takich cudów u nas nie będzie ;)