newssprzęt

i-SODOG – mechaniczny pies rodem z Japonii

Idea posiadania mechanicznych zwierząt zawsze wydawała mi się trochę dziwna. Nie przeszkadza to jednak najrozmaitszym producentom robo-zwierzaków w wypuszczaniu co jakiś czas na rynek ich coraz inteligentniejszych okazów. W trakcie trwającego obecnie Tokyo International Toy Show, firma Takara Tomy zaprezentowała swojego nowego mechanicznego szczeniaka – i-SODOG.

Piesek (Psorg?) dysponuje kilkoma sensorami reagującymi na ludzki dotyk, 15-toma serwomechanizmami i mikrofonem umożliwiającym wydawanie mu na głos około 50 unikatowych komend. Mechaniczny umysł zwierzaka wyposażono z duchem czasu w pewną dozę sztucznej inteligencji, sprawiającej, że robot jest w stanie uczyć się i na tej podstawie zmieniać swoje, tak czy siak uzależnione od poleceń, zachowanie. Jeśli jednak i-SODOG będzie nieusłuchany – właściciel będzie mógł przejąć nad nim kontrolę za pomocą specjalnej aplikacji na iOS lub Androida.

Mechaniczny pies ma zostać wypuszczony na rynek wiosną 2013 roku, a jego cena ma wahać się w okolicach 400 dolarów (nie wiadomo jednak czy ukaże się gdziekolwiek poza Japonią, chociaż – w dobie internetu – może to nie być aż tak istotne).

PS. No właśnie, a propos rzeczy ważnych (uwaga, jadę filozoficznie) – nie wiem czy się zgodzicie, ale zwierzęta-roboty są w pewien sposób… przerażające. No, dobra, to za duże słowo. Powiedzmy, że co najmniej budzą refleksję. Za każdym razem, gdy je widzę, zastanawiam się: po co je właściwie tworzymy? I kto je kupuje? Możemy przecież bez problemu „zaopatrzyć się” w prawdziwego, normalnego psa (w każdym schronisku jest ich niestety bez liku), który nie porusza się jak wóz z węglem i nie przypomina w dotyku naszego DVD. Stajemy się aż tak leniwi, że zdalnie sterowana namiastka realnego zwierzęcia to coś (nie licząc skrajnych przypadków), co jako dużo wygodniejsze, mniej kłopotliwe rozwiązanie nas w pełni satysfakcjonuje? Czy naprawdę musimy ułatwiać sobie absolutnie wszystko? Jak tak dalej pójdzie to – zamiast dzieci – będziemy kiedyś wychowywać małe roboty.

To pojechałem (tak, wiem, że przesadzam). Poniżej i-SODOG w nieco pełniejszej krasie.

[robot-dreams via engadget]


podobne treści