wtf

Humai chce w ciągu najbliższych 30 lat „wskrzeszać” ludzi przy pomocy AI

Granice tego, co jest dziś możliwe do realizacji z technicznego punktu widzenia, są bez wątpienia dużo szersze niż, powiedzmy, trzydzieści lat temu. A za kolejnych trzydzieści lat będą przesunięte będą jeszcze bardziej. Czy do tego stopnia, że możliwe będzie wskrzeszenie kogoś z martwych? Amerykańska firma o nazwie Humai uważa, że tak.

Choć żeby być ścisłym nie tyle chodzi o wskrzeszanie w sensie odbudowy martwego ciała, co stworzenie przy pomocy sztucznej inteligencji odpowiednika psychiki danej osoby, która mogłaby kontrolować zastępcze, sztuczne ciało. Według Humai, można byłoby zapisywać „style rozmowy, wzorce zachowania, procesy myślowe i informacje” posiadane przez daną osobę przy pomocy nanotechnologii, a zdobyte w ten sposób dane miałyby posłużyć od budowy sztucznej inteligencji odzwierciedlającej te cechy. Ostatecznie taka sztuczna inteligencja mogłaby otrzymać odpowiednik ciała, którym mogłaby sterować. Oczywiście dziś technologia pozwalająca na przeprowadzenie takiej operacji nie istnieje, ale Humai chciałaby zająć się jej opracowaniem.

Jak dokładnie miałby wyglądać proces skanowania czyjejś psychiki? Na razie jest to czyste science-fiction, tak samo jak budowa sztucznej inteligencji posiadającej cechy danej osoby czy ciała, którym mógłby sterować „wskrzeszony” w taki sposób człowiek, ale Josh Bocanegra, założyciel i CEO Humai ma nadzieję, że ten cel uda się osiągnąć właśnie w ciągu najbliższych trzydziestu lat. Nie jest on jedynym, który ma podobne plany – rosyjska 2045 Initiative celuje dokładnie w taki sam okres czasu, a ich cel jest bardzo podobny.

W rozmowie z Popular Science Bocanegra, kalifornijski przedsiębiorca, który ma za sobą doświadczenia wyniesione z kliku mniejszych startupów, przyznaje, że cel jest odległy, ale warto do niego dążyć. Według niego nad projektem Humei pracuje obecnie pięć osób, a całość finansowana jest z jego własnych pieniędzy.

„Nie wydaje mi się, by nagrobki, zdjęcia czy nagrania były najlepszym sposobem na wspominanie ludzi, którzy odeszli,” twierdzi Bocanegra. „Wydaje mi się, że kopia ukochanej osoby oparta na sztucznej inteligencji, z którą można wchodzić w interakcje przy pomocy tekstu i głosu jest bardziej pożądana.”

Cóż, osobiście uważam, że wiele osób raczej nie zgodzi się z tym twierdzeniem i uzna, że nieustanne przypominanie o zmarłej osobie poprzez jej prawie idealne odtworzenie jest raczej torturą dla żywych, ale Bocanegra ma nadzieję, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy uda mu się znaleźć inwestorów, którzy pomogą zrealizować tę wizję.

Zdjęcie: Flickr/health blog


podobne treści