news

HTC Legend czyli miłość od pierwszego wejrzenia

Pamiętacie, jak pisałem, że z telefonami jest tak, że albo od razu wie się, że to ten, albo można chodzić, przymierzać się, porównywać, a i tak w końcu bierze się inny. Z HTC Legend to bez wątpienia miłość od pierwszego wejrzenia. 

​Nowy model od HTC wygląda generalnie jak sportowy samochód. Taki z ręcznie klepaną karoserią, silnikiem, który składa jedna osoba i podpisuje się w dokumentach, że jak coś nie daj boże się popsuje, to wiadomo, kto jest odpowiedzialny. Ze skórzaną tapicerką i takimi wspaniałymi, acz zupełnie niepotrzebnymi, drobiazgami, jak intarsjowane wnętrze schowka na rękawiczki. HTC Legend jest właśnie tak wykonany. Z dbałością o każdy szczegół. 

Charakterystycznie zagięta u dołu obudowa przywodzi na myśl skojarzenie ze starym, dobrym G1. G1, jak wspominałem, można było uderzać o ścianę (z premedytacją – nie pytajcie o powody) bez żadnej szkody, natomiast HTC wygląda solidnie, ale nie odważyłbym się nim rzucić. HTC Legend dobrze leży w ręku i jest niewiele grubszy od rozsuwanej części G1. Lekko chropowate alumunium daje uczucie lekkości i jednocześnie sprawia, że jest się pewnym, że telefon nie wysunie się nam z ręki. 

#!#photo2#!#

Pod klapką z gumowanego plastiku znajduje się płaska bateryjka (wyjeżdżająca na uroczej, czerwonej dźwigience). Ta czerwona dźwigienka to jest właśnie jeden z takich drobiazgów, które są totalnie niepotrzebne, ale dodają wiele uroku. Wajcha jest przecież cały czas schowana w obudowie, ale już po pierwszym otwarciu telefonu, kiedy widzi się, jak pięknie wykonano ten mechanizm wyciągania baterii, aż się oczy świecą z radości.

#!#photo3#!#

Klapka czasami z trudem wskakuje na swoje miejsce, ale gumowe wykończenie to bardzo dobre rozwiązanie z dwóch powodów – telefon jeszcze pewniej leży w ręku, a także guma nie tłumi wi-fi (gumowe wykończenie jest także wokół obiektywu aparatu). 

HTC Legend włącza się dość majestatycznie i wita nas bardzo, ale to bardzo jasnym ekranem z zielonym napisem „HTC”. Po chwili pomalutku, jedna po drugiej, zaczynają się rysować literki układające się w „quietly briliant” – motto najnowszej kampanii HTC. Na 3,2 calowym ekranie pisze się wygodniej niż na G1, do tego Legend ma wyrozumiały system przewidywania tekstu – do tego świadomość, że telefon podczas pisania nie wyślizgnie się z ręki (niestety mam tak często z iPhonem) i mamy przepis na bardzo szybkie dotykowe pisanie.

W środku czeka na nas niespodzianka – po dwukrotnym naciśnięciu klawisza „home”, zobaczymy tak zwany „helicopter view” czyli widok na wszystkie 7 podekranów systemu z góry. Przyjemna rzecz, można dzięki niej szybko wybrać interesujący nas ekran.  

#!#photo4#!#

Macie dość waszych zawieszających się smartfonów? HTC Legend działa jak błyskawica. To zasługa nie tylko najnowszego OSu od Androida (wersja 2.1), ale także bardziej intuicyjnego interfejsu nazwanego HTC Sense.   

A robienie zdjęć? Legend ma wbudowany aparat o matrycy 5 megapikseli, a do niego flesz. Jakość fotek jest naprawdę przyzwoita, ale ten telefon ma przede wszystkim powalający design i korzystanie z niego to czysta przyjemność. Zdjęcia oraz strony internetowe możemy zmniejszać i zwiększać dwoma palcami, identycznie jak na iPhonie. 

Bateria trzyma 36 godzin (podczas tego można odbyć godzinną rozmowę, około 5 krótszych, wysłać i odebrać jakieś 20 SMSów i do tego surfować w Internecie). Dla mnie wynik rewelacyjny, ponieważ swojego G1 muszę ładować czasem 2 razy w ciągu dnia. 

Wspominałem, że wybór dobrego telefonu to religia oparta na cierpieniu. Jeżeli jednak lubicie dotykowe klawiatury, filozofię Androida (i te obudowy cudownie zagięte u dołu!) oraz dbałość o detale – HTC Legend spodoba wam się od razu. 

Według HTC Polska telefon pojawi się w sprzedaży u nas na początku kwietnia i będzie kosztował około 1999 zł brutto.   


podobne treści


  • hcore

    specyfikacja? procesor? ram? bo dla mnie to wygląda jak minimalnie podrasowany hero ;)

  • Rafał Tomański

    zapewniam, że świadomość, że w środku jest procesor Qualcomm MSM 7227 i jego 600 MHz, 512 MB ROMu i 384 MB RAMu nie daje ani trochę więcej przyjemności niż chwila z tym telefonem oko w oko :)

  • Marek Klimaszewski

    Dobra recenzja!!!! Ohhh! Ahhh! Jaki on śliczny!
    -A jakie masz auto?
    -Nie wiem, czerwone!
    -A tak, te są najlepsze…

  • janwar

    Wszystko fajnie, tylko ta cena – znowu 2k zł za telefon, to już staje się rutyną w naszym wietrznym kraju. Zarabiamy po polsku, a ceny mamy światowe :(

  • groovemanager

    Świetny telefon… szkoda, że HTC wprowadziło tak szybko następcę, a ja dopiero co kupiłem Hero. Jestem bardzo zadowolony, ale Legend po prostu ma powalający wygląd!

  • Anonim

    Czy to optyczny track ball? Jeśli tak to dobrze, bo ten w Hero mnie zawodzi. Trochę wilgoci na palcu i koniec

  • Anonim

    tam jest taka malutka piłeczka kuleczka w tym trackball’u

  • Rafał Tomański

    optyczny trackball jak najbardziej. ciekawy drobiazg, bo i tak pozostaje bardzo szybka i dokładna obsługa dotykowego ekranu

  • Anonim

    Może warto porównać go z nexusem one?

  • sand30

    Najciekawszym drobiazgiem w tym śliczniutkim telefoniku jest przycisk głośności ! Dzięki jego wyrafinowanej konstrukcji telefonu nie da się zamontować w żadnym uniwersalnym uchwycie samochodowym.

  • Rafał Tomański

    nexus one jest jeszcze szybszy, co po prostu nie mieści się w głowie po obejrzeniu legend