news

HTC HD2 – (anty)recenzja

Wydawać by się mogło, że to bez sensu pisać w recenzji, że telefon ma aplikację z padającym śniegiem. No bez sensu, prawda? Tylko, że przy wyborze telefonu nie ma dla nas dużego znaczenia, czy w środku znajdziemy Windows, Android czy system od Apple. Każdy i tak ma zafiksowane w głowie, że „jeżeli telefon to tylko z Androidem” albo że „komórki bez Windowsa nie kupię”. Musimy operować na takich schematach, musimy być takim twardogłowymi, telefonowymi rasistami. Pełnymi stereotypów i uprzedzeń wobec innych marek i systemów. W obecnych czasach wybór telefonu jest przecież religią opartą na cierpieniu (podobnie jak kibicowanie polskiej reprezentacji).  

Jeżeli sobie tego nie uprościmy i nie uznamy, że Windows na telefonie całkowicie odpada, albo że klawiatura dotykowa jest wymysłem szatana, możemy spędzić tygodnie na chodzeniu po salonach, pożyczaniu telefonów od znajomych, porównywaniu tabel w Internecie, a i tak dalej będziemy stać w miejscu.
Mój teść kupił sobie kiedyś notebook Toshiby, który wygrywał wszystkie możliwe porównania i miał najlepsze recenzje. Każde, nawet najbardziej fajansiarskie forum pisało, że to właśnie na takim a nie innym komputerze można nawet montować filmy. No i sprawił sobie mój teść Toshibę. Tylko, że laptop waży tonę i mógłby spokojnie zastąpić hantle. 
iPhone wyślizguje się z ręki. Android wygląda przeważnie jak czołg. HTC HD2 jest za szeroki i w dłoni bardziej przypomina pudełko kredek niż smartfon. Dlatego przy wyborze telefonu mam dla was jedną radę – jeżeli go widzicie i czujecie, że chcecie go mieć, to znaczy, że to właściwy model. Odpowiedni telefon znajdzie was sam, na nic godziny spędzone na porównywaniu recenzji i spisywaniu za i przeciw. 
G1 zdobył moje serce tym, że nie rozpadł się po rzuceniu nim w złości (powody pominę) o ścianę. Nie dość, że się nie rozpadł (przeleciał chyba ze 4 metry), to jeszcze nie zrobiła się na nim ani jedna, nawet minimalna, ryska. Byłem za to świadkiem, jak iPhone’y wyślizgiwały się ludziom z rąk i jak pękały ich ekraniki po upadkach z wysokości niecałych 10 centymetrów. Z drugiej strony, kiedy byłem niedawno w bardzo znanym wietnamskim barku na pozostałościach Stadionu Dziesięciolecia, a w środku siedziała Magda Cielecka, chciałem zadzwonić do żony (żeby jej o tym powiedzieć) właśnie z iPhone’a (a G1 miałem w drugiej kieszeni).
Zatem, jeżeli chodzi o telefony, często niewiedza jest błogosławieństwem. A na nasz wybór i tak nie wpłynie specyfikacja techniczna czy system w środku, ale to czy można mieć taki model w białej obudowie, albo czy na tapecie będzie przesuwał się animowany śnieżek. Tak, jak na zdjęciu powyżej.    

Jeśli każda kolejna recenzja wprowadza ci w głowie coraz większy zamęt, HTC HD2 podsumuję jak najprościej: jest fajny, pod warunkiem, że należysz do frakcji zwolenników Windowsa i dotykowej klawiatury.  


podobne treści


  • Anonim

    hahaha, religia oparta na cierpieniu!

  • Marcin Molczyk

    a co teśc zrobił z netbokiem?

  • groovemanager

    A kto to jest Cielecka?

  • Rafał Tomański

    i to jest właśnie postawa godna czytelnika Gizmodo – tak trzymać :)

  • Rafał Tomański

    teść wzmocnił biurko paroma śrubami ;) (no dobra, żartuję)

  • Adam Rogowski

    Wszyscy krytykują HTC HD2 tylko za to, że ma windę. Tą 6.5. Nikt nie pomyślał, że właściwie będzie można na tym telefonie niemal na pewno zainstalować wersję 7?

  • Marcin Molczyk

    ale taki ciężki był?

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • Anonim

    … albo do frakcji zwolenników tapetek z padającym śniegiem

  • georgex1988

    „Byłem za to świadkiem, jak iPhone’y wyślizgiwały się ludziom z rąk i jak pękały ich ekraniki po upadkach z wysokości niecałych 10 centymetrów” trochę śmieszy mnie to zdanie, nie wierzę żeby tak mocne szkło pękło po upadku….z 10 cm ;D mi spadł z ponad metra mocno na płytki i był mokry i nic mu się nie stało tylko ramka ma ze 3 zadrapania

  • Rafał Tomański

    mnie też by śmieszyło, gdybym tego na własne oczy nie widział. wtedy już nie jest śmieszne :)

  • Anonim

    ha! Gizmodo! zróbcie kiedyś taki test z rzucaniem! Plus dla kobiet: do którego szkiełka mniej przywiera puder! ha!

  • whitedarkness

    Mnie G1 raz upadł i każdy róg ma zadrapania, bo odbił się kilkakrotnie od posadzki. Wygląda teraz okropnie. Kupiłem iPhone i jestem bardzo szczęśliwy.

  • Anonim

    @whitedarkness – g1 wygląda dość okropnie nawet bez zadrapanych rogów :)

  • Krzysztof Kowalski

    Ja tam jednak wolałbym googlowskiego nexusa, tylko trochę drogi jeszcze….

  • kartofel

    Mój komputer kiedyś miał 477 MHz :)
    HTC HD2 ma 1000, a i tak nie zrobie na nim tyle co byłem w stanie zrobić na moim komputerze. Wszytskiemu winne jest oprogramowanie !!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Anonim

    o tak! poproszę o test na przywieralność fluidów do ekranu! mój g2 jest ciągle ufajtolony!

  • mtomi

    Ale o czym wogóle jest ten tekst? Misz masz jak ta lala… Recenzja? Antyrecenzja? Ale o so choziii?

  • Anonim

    dla mnie jest to recenzja na poziomie meta, metarecenzja. O tym, ze badzmy szczerzy, recenzje nie maja wielkiego sensu – nawet gdy wymieniaja bardzo sensowne parametry. Ze przy decyzji, przy tak wielkiej liczbie modeli do wyboru (i to fajnych, bo nie oszukujmy sa, maja wady i zalety, ale fajne sa!) – kryteria staja sie czesto absurdalne… bo musza… bo inaczej to mozna zwariowac :)
    Heheh czuje sie jak na polskim – lekcja: analiza noweli o telefonie :))

  • mtomi

    Hieh, ok, uznałbym tą recenzję (anty)recenzji ;)