wynalazki

Hologram opowie o Holokauście

Pinchas Gutter ma do opowiedzenia wiele historii. Mógłby opowiadać na przykład o swoim dzieciństwie, które spędził w warszawskim getcie, o rzeczywistości niemieckich obozów koncentracyjnych, o Marszu Śmierci czy o wyzwoleniu obozu. Mógłby i robi to, ale nie będzie mógł robić tego wiecznie. Na szczęście mamy już technologię, która pozwoli zachować takie świadectwa.

Szacuje się, że na świecie żyje obecnie jeszcze około pół miliona osób, które przeżyły Holokaust. Ich średnia wieku wynosi 79 lat, jest tylko kwestią czasu aż zostaniemy pozbawieni relacji naocznych świadków tych dramatycznych wydarzeń i będziemy musieli zdać się tylko i wyłącznie na dokumenty lub materialne świadectwa tamtych czasów. Ale dokumenty nie mają takiej mocy poruszania emocji, jaką ma słowo mówione, a tak się składa, że ludzie łatwiej poddają się emocjom – niezależnie od tego jakie są zamiary osoby wzbudzającej te emocje. Tak jak gra na emocjach pomogła Hitlerowi dojść do władzy i rozpętać piekło II Wojny Światowej, tak osoby, które dzielą się ze światem swoimi wspomnieniami na temat Holokaustu mają nadzieję, że właśnie dzięki emocjom wzbudzanym przez prawdziwą opowieść, kolejne pokolenia pamiętać będą o tym co się wydarzyło i nie dopuszczą do tego, by historia się powtórzyła.

Jednym z nich jest właśnie osiemdziesięcioletni Pinchas Gutter, który wziął udział w projekcie przeprowadzonym przez University of South California. Celem projektu było nagranie opowieści osób, które przeżyły Holokaust i stworzenie z nich interaktywnych hologramów, które będą przekazywały historię nawet po śmierci świadków.

Jak na razie Gutter, który urodził się w Łodzi a dziś mieszka w Toronto, jest pierwszą osobą, która wzięła udział w programie, ale naukowcy mają nadzieję, że wkrótce dołączą do niego inni.

„Niektórzy z nich będą mieli zbliżenia na twarz, inni na ręce, w wielu przypadkach nagrywać będziemy ich całe sylwetki,” mówi profesor Paul Debevec, który chciałby by tego typu hologramy mogły w przyszłości odwzorowywać naukowców czy przywódców politycznych.

Wykorzystując siedem kamer o wysokiej prędkości zapisu, naukowcy z będącego częścią USC  Institute for Creative Technologies (ICT) oraz z USC Shoah Foundation Institute, nagrali kilkugodzinny wywiad z Pinchasem Gutterem, odwzorowując go w postaci interaktywnego hologramu o naturalnych wymiarach. Nagrań dokonano w specjalnym studiu przypominającym kopułę, które podświetlono 6 tysiącami diod LED. Nagranie zostało następnie skorelowane z oprogramowaniem rozpoznającym mowę, aby uczestnicy spotkania z hologramem mieli wrażenie, że rozmawiają z prawdziwym świadkiem tamtych wydarzeń. W pewnym ograniczonym zakresie oprogramowanie jest w stanie przywołać fragment nagrania, który pasuje do reakcji widzów, dlatego hologram może „odpowiadać” na pytania.

Profesor Paul Debevec z ICT przyznaje, że nawet najlepszy hologram nie jest w stanie zastąpić doświadczenia jakim jest wysłuchanie relacji z pierwszej ręki, ale ma nadzieję, że jego hologramy przynajmniej zachęcą młodsze pokolenia do zainteresowania się historią.

„Każdego roku odchodzą kolejni ocaleni,” mówi Debevec. „Sprawa jest pilna, podchodząc realistycznie do tematu musimy to zrobić teraz albo nigdy.”

Hologramy Guttera, oraz innych ocalałych, będą wyświetlane w otwartej przestrzeni by jeszcze bardziej odtworzyć wrażenie prawdziwej obecności – na przykład w muzeach albo na spotkaniach z młodzieżą. Publiczność będzie mogła je zobaczyć pod innym kątem, w zależności od tego, kto w jakim miejscu będzie siedział.

„Jeśli siedzisz naprzeciwko, zobaczysz daną osobę z frontu. Jeśli z prawej, zobaczycie jej lewy profil,” mówi o swoich hologramach Debevec. „Nawet jeśli zmieni się miejsce czy zacznie ruszać głową (…) nadal otrzyma się efekt zwany paralaksą ruchową, który daje nawet większe wrażenie trójwymiarowości niż okulary stereoskopowe.”

Tak może wyglądać w praktyce lekcja z hologramem:

Zdjęcia: USC


podobne treści