wtfwynalazki

Holendrzy budują drony do sprzątania po psach

Generalnie ludzie nie lubią sprzątać po swoich czworonożnych pupilach. I nawet nie byłby to wielki problem, gdybyśmy wszyscy mieszkali w lasach. Ale nie mieszkamy, więc pojawił się pomysł, by do sprzątania psich kup zatrudnić drugiego najlepszego przyjaciela człowieka w XXI wieku, czyli drony.

Pomysł ten zakwitł w głowach Holendrów prowadzących stronę z produktami dla psów Tinki.nl, którzy do jego realizacji postanowili zaangażować specjalistów ze Space53, holenderskiego centrum zajmującego się rozwojem technologii dronów. A biorąc pod uwagę, że bezzałogowce już teraz biorą udział w misjach ratunkowych, pomagają w policji czy zaczynają dostarczać paczki, wykorzystanie ich do sprzątania, nie wydaje się wcale aż takie dziwne.

Wspólnie opracowano dwa urządzenia, które mają ze sobą współpracować w celu eliminacji psich odchodów z przestrzeni miejskiej. Pierwszym z nich jest latający Watchdog 1, który używając normalnych oraz termicznych, ma lokalizować nie sprzątnięte psie kupy i przekazać informacje o nich drugiemu członkowi „zespołu”. Tym drugim jest Patroldog 1, przypominające automatyczne odkurzacze urządzenie, którego zadaniem, jak nietrudno się domyślić, jest zebranie zlokalizowanych wcześniej odchodów.

Rozwiązanie jest obecnie testowane, twórcy poszukują nawet pilotów, którzy mogliby poświęcić swój czas na testowanie latającej części systemu. Pomysłodawcy chcieliby oczywiście, by opracowywane przez nich rozwiązanie jak najszybciej weszło do szerszego użytku. Według nich w Holandii mało kto sprząta po psach, więc problem jest całkiem poważny.

Ilustracja: Tinki.nl


podobne treści