news

Holandia: aktualizacja oprogramowania wyłączyła elektroniczne bransoletki

 

Cyfryzacja. Ma swoje plusy, ma też swoje minusy. W Holandii na przykład zaowocowała przypadkowym wyłączeniem systemu dozoru nad więźniami.

Coraz większa ilość urządzeń sterowanych cyfrowo to nowe wektory ataku na coraz więcej dziedzin życia. Często nawet nie trzeba ataku przeprowadzać, wystarczy zwykły bug, by wyłączyć ważny system. Tak jak w Holandii, w której nagle wyłączono wszystkie elektroniczne bransoletki służące do dozoru nad więźniami.

Wszystko z powodu wadliwej aktualizacji oprogramowania sterującego bransoletkami elektronicznego nadzoru, które nosić muszą w Holandii podejrzani zwolnieni za kaucją albo przestępcy skazani za mniejsze przewinienia, którzy muszą odbywać karę aresztu domowego. Jednak w pewnym momencie przestały one działać. Jak wykazało śledztwo holenderskiego Ministerstwa Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa, wszystko z powodu wadliwej aktualizacji oprogramowania, po zainstalowaniu której, sprzęt przestał działać prawidłowo, a służby kuratorskie nie mogły monitorować osób wyposażonych w elektroniczne bransoletki.

Aby uniemożliwić ucieczkę osobom, które miały nosić elektroniczne bransoletki, holenderska policja musiała bardzo szybko sprawdzić ostatnią znaną lokalizację wszystkich osób, którym wydano takie urządzenia. W przypadku części z nich zastosowano areszt zapobiegawczy, a niektórzy znaleźli się w nim nawet na dwa dni, choć problem techniczny został rozwiązany już tego samego dnia, w którym go zauważono.

To nie pierwszy raz, kiedy Holandia ma problem ze swoim systemem elektronicznego dozoru skazanych, podobny problem pojawił się ponad rok temu, kiedy awarii uległa sieć komórkowa używana do monitoringu położenia elektronicznych bransoletek.

Ilustracja: Flickr/vividcorvid

podobne treści