news

Historia życia na Facebooku

Nie sposób nie przyznać odrobiny racji stwierdzeniu, że jeśli nie ma kogoś na Facebooku, to ta osoba nie istnieje (poprzednia wersja: jeśli czegoś nie ma znajdziesz w Google’u, to znaczy, że nie istnieje). Od momentu zalogowania się do wylogowania pozwalamy Facebookowi się śledzić. Oto historia życia na największym portalu społecznościowym na świecie pokazana w rytmie „Paint it black” Rolling Stonesów. [TheNextWeb, Mashable]

podobne treści

  • klarnetwielki

    Wedlug mnie to ten caly fejsbuk to:
    „pornografia dziecięca pomieszana z ekshibicjonizmem” – to taka moja prywatna definicja.

  • Anna Piwnicka

    Świetne!

  • zutencja

    supaa pomysł! samo życie;)

  • spawnn

    @klarnetwielki

    Ciekawa wizja, to nie pytam co myślisz o gimnazjach, przebieralniach, przymierzalniach, szatniach itp. Geeees Luis, nie patrz na to pod takim czarnym kątem ;p