samochody

Hacker mógł otworzyć Teslę Model S w mniej niż 2 sekundy

Jak informuje magazyn Wired, zabezpieczenia Tesli Model S zostały złamane. Na szczęście ich łamaniem zajęli się belgijscy specjaliści od cyberbezpieczeństwa, a nie złodzieje.

Badacze z Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium poświęcili około dziewięciu miesięcy na analizę sposobu, w jaki Tesla komunikuje się z radiowym kluczykiem w posiadaniu kierowcy. Podobnie jak w przypadku wielu innych samochodów, wyposażonych w podobny system, kluczyki Tesli komunikują się z wykorzystaniem szyfrowanej transmisji. Sygnał jest wysłany do odbiornika w samochodzie, który weryfikuje kluczyk i zdejmuje blokadę z immobilizera.

Belgijscy badacze odkryli jednak, że system Tesli wykorzystuje niezbyt bezpieczny 40-bitowy klucz. Odkryli także, że po zdobyciu dwóch kodów z dowolnego kluczyka, mogą w niedługim czasie wygenerować dla niego każdy możliwy klucz kryptograficzny. Dysponując wcześniej wygenerowanymi kluczami, można sklonować kluczyk w 1,6 sekundy i otworzyć samochód.

Na poniższym nagraniu widać szybkość tej metody. Do sklonowania kluczyka do samochodu, który w podstawowej wersji kosztuje ponad 100 tysięcy dolarów, wykorzystano sprzęt za dolarów 600 – dwa nadajniki, Raspberry Pi oraz dysk twardy zawierający 6-terabajtową tabelę kluczy.

Tesla została poinformowana o tej podatności w ubiegłym roku. Firma wypłaciła badaczom 10 tysięcy dolarów nagrody, w nowych samochodach wprowadziła lepsze szyfrowanie, a w starszych wprowadzono kod PIN zapewniający dodatkową ochronę. Tesla co prawda zaleca jego stosowanie, ale raczej nie wszyscy właściciele zastosowali się do tych zaleceń.

Zdjęcie: Flickr/Daniel Piraino

podobne treści