grynews

Gry sprawiają, że zjadamy za dużo

Stereotyp gracza otoczonego pustymi pudełkami po pizzy, opakowaniami po
chipsach i puszkami napojów z cukrem nie jest daleki od prawdy. Kanadyjscy i duńscy naukowcy dowiedli,
że granie na komputerze, konsoli czy smartfonie sprawia, że sięgamy po
przekąski, chociaż wcale nie jesteśmy głodni.

Badanie przeprowadzono, aby zgłębić przyczyny pogłębiającego się problemu otyłości wśród nieletnich. 17 procent kanadyjskich dzieci ma nadwagę, a kolejnych 9 procent cierpi na otyłość. Winny jest brak aktywności fizycznej.

W ramach eksperymentu opisanego w piśmie specjalistycznym „American Journal of Clinical Nutrition”, jedna grupa młodzian przez godzinę siedziała na fotelu, a druga w tym samym czasie grała na komputerze. Potem ekipę zaprowadzono do bufetu z daniami z makaronu.

Okazało się, że dzieciaki świeżo po rozgrywce spożyły średnio o 80 kalorii więcej od reszty. Wydaje się to niedużo, ale 50 nadprogramowych kalorii dziennie to prawie 3 kilo ciała więcej rocznie.

Wśród zajęć niewymagających wysiłku fizycznego granie okazuje się wyjątkowo szkodliwe, ponieważ dodatkowo podkręca apetyt, ale nie wymaga spożytkowania wielu kalorii. Naukowcy przypominają też, że gracze podjadają przed komputerem, często zupełnie nie kontrolując spożywanych porcji (nie patrzą na to, co jedzą).

W kolejnym etapie badania 22 młodych mężczyzn biorących udział w badaniu podzielono na graczy i niegraczy. Okazało się, że ta pierwsza grupa konsumuje dziennie około 160 kalorii więcej. Co ciekawe, gdy pobrano od nich próbki krwi, nie wykazano, że granie wpływa na wzrost hormonu głodu we krwi. Zatem to fałszywy głód.

Możliwe wyjaśnienie? Gracze podświadomie traktują posiłek jako nagrodę za zwycięstwo lub pocieszenie po porażce. Zamieniają się w wojowników… z brzuszkiem. [National Post]

podobne treści