biznesinternet

„Gra o tron” ofiarą własnego sukcesu

Kiedy tworzy się bardzo popularny serial i jednocześnie ogranicza się jego dostępność, nie można się dziwić, że ludzie ściągają jego pirackie kopie. Pomimo tego, że druga seria skończyła się tydzień temu Gra o tron jest na najlepszej drodze, by zostać najczęściej piraconym serialem tego sezonu.

Statystycznie każdy odcinek drugiego sezonu oglądany był w USA przez 4,2 miliona widzów telewizyjnych. Jednocześnie był nielegalnie ściągany przez prawie 4 miliony osób na całym świecie. Przynajmniej tak wynika z szacunków TorrentFreak.

Choć wskazywać można na wiele powodów piractwa, najważniejszymi wydają się być opóźnienia oraz ograniczenia w dostępie online, które narzuciło HBO. Dla przykładu w Australii odbiorcy muszą czekać przez tydzień by zobaczyć odcinek wyemitowany już w USA. Polska znajduje się w tej uprzywilejowanej grupie krajów, w których nowy odcinek emitowany jest już dzień po amerykańskiej premierze, ale nie wydaje mi się, by powstrzymywało to kogoś przed ściągnięciem odcinka za darmo.

Ograniczona dostępność przy dużym popycie zawsze wpływa na zwiększenie skali piractwa. HBO pozostaje mieć nadzieję, że badania wskazujące na pozytywny wpływ piractwa na przychody z danego tytułu bardziej odpowiadają rzeczywistości niż szacunki przemysłu muzycznego i filmowego dotyczące strat.

[TorrentFreak]


podobne treści