internet

Google zapowiada, że ich drony wystartują w ciągu kilku miesięcy

W ubiegłym roku Google kupiło Titan Aerospace, firmę zajmującą się produkcją zasilanych energią słoneczną latających pojazdów bezzałogowych. Dziś, podczas swojego wystąpienia na targach Mobile World Congress Sundar Pichai zapowiedział, że pierwsze drony tego producenta przygotowane już z myślą o Mountain View rozpoczną loty testowe w ciągu kilku miesięcy.

Zarówno Google, jak i Facebook, który także zainteresowany był kupnem Titan Aerospace, widziały w firmie potencjał do wykorzystania w swoich projektach dostarczania Internetu w niedostępnych rejonach. Głównie dlatego, że konstruowane przez nich urządzenia mogą bardzo długo pozostawać w powietrzu, a ich konstrukcja pozwala na zabranie ładunku wystarczającego na potrzeby tych projektów.

Titan Aerospace zostało ostatecznie zakupione przez Google, które najwyraźniej ruszyło z kopyta z realizacją swoich planów. Podczas swojego dzisiejszego wystąpienia Sundar Pichai pochwalił się, że prace nad przygotowaniem dronów Titan są obecnie na takim stopniu zaawansowania, na jakim kilka lat temu był Project Loon, podobny pomysł, który jednak zakładał wykorzystanie floty balonów. Obecnie zespół Titan Aerospace zajmuje się opracowywaniem nowej konstrukcji, zaprojektowanej właśnie po to, by można było za jej pomocą transmitować sygnał Internetu na ziemię. Pierwsze loty testowe nowej maszyny mają odbyć się w drugiej połowie tego roku.

Sundar Pichai stwierdził też, że balony Loon oraz drony Titan mogłyby się wzajemnie uzupełniać – w takim podejściu balony obejmowałyby swoim zasięgiem większy obszar, podczas gdy drony byłyby kierowane nad konkretne miejsca, by rozszerzyć zasięg lub zwiększyć przepustowość łącz, w zależności od lokalnego zapotrzebowania. Google jest także przygotowane na to, że będzie musiało podjąć współpracę z operatorami komórkowymi, by zapewnić ciągłość transmisji. Współpraca ta będzie nawet jeszcze głębsza, gdyż, jak potwierdził szef Google ds. produktów, Mountain View planuje też w ciągu kilku miesięcy uruchomić w USA własną wirtualną sieć komórkową.


podobne treści