internetnews

Google+ z funkcją Hangouts On Air

Testowali, testowali i w końcu wypuścili. Google oficjalnie uruchomiło funkcję Hangouts umożliwiającą przeprowadzanie transmisji na żywo ze Spotkań w Google+.


Nazywająca się właściwie Hangouts On Air, usługa pozwala na nadawanie live wideo-czatu do dowolnej ilości odbiorców (a w praktyce do takiej, jaką jesteśmy w stanie przyciągnąć). To naprawdę fajna funkcja, dostępna wcześniej wyłącznie dla wąskiego grona użytkowników G+. Od teraz każdy kto uważa, że ma coś ciekawego do powiedzenia, może za jej pośrednictwem zabawić się w Kamila Durczoka i poopowiadać do kamery o swoich przemyśleniach, przeżyciach lub bieżących wydarzeniach (a serio – może zrobić właściwie cokolwiek (nie licząc pornografii) pod warunkiem, że dysponuje kontem na YouTube, które nigdy nie było karane za naruszenie praw autorskich). Spotkania będą automatycznie nagrywane i uploadowane na YouTube, by ci, którzy pominęli transmisję na żywo, mogli zapoznać się z nią w późniejszym czasie. Super. Najlepsza opcja G+?

Nie wszystko jednak maluje się w tak optymistycznych barwach. Warto zwrócić uwagę na, być może jedyny, ale na pewno bardzo poważny problem polegający na tym, że nadawane transmisje mogą… nie znaleźć odbiorców. Ciągle bardzo niewielu ludzi korzysta z G+. Tak po prawdzie, ci którzy w ogóle się tam logują, według raportu Wall Street Journal, spędzają na platformie jedynie trzy minuty miesięcznie. Zestawiając to z 6-7 godzinami marnowanymi przez ludzi na Facebooku – wypada to trochę blado. Choć Google chwali się imponującą liczbą zarejestrowanych kont, procent ludzi, którzy w aktywny sposób rzeczywiście korzystają z jego społecznościowej sieci jest ciągle żałośnie niski.

Przypomnijmy, że jakiś czas temu pojawił się nowy, nieco odświeżony design Google +, który wraz z usługą Hangouts On Air ma za zadanie zmniejszyć rażące pustki w obozie głównego rywala Facebooka. Czy im się to uda? Zuckerberg póki co może chyba spać spokojnie.

Filmik promujący usługę Hangouts On Air

[google]


podobne treści