grynews

Google ujawnia kolejne szczegóły na temat Stadia

W przyszłym tygodniu rozpoczynają się targi E3, ale Google nie chciało na nie czekać z ogłoszeniem szczegółów swojej gamingowej platformy Stadia. Dzięki temu wiemy już jakie będą jej wymagania, ile będzie kosztować oraz kiedy zadebiutuje.

Na specjalnie zwołanej wczoraj konferencji, Google ujawniło wszystkie najważniejsze informacje na temat swojej nadchodzącej platformy streamingowej Stadia.

Przede wszystkim Google Stadia zadebiutuje w listopadzie i początkowo będzie dostępna w 14 krajach. Niestety, wśród nich nie będzie Polski, ale Mountain View zapowiada, że już w przyszłym roku ilość krajów, w którym usługa będzie dostępna zwiększy się.

W listopadzie Stadia zadebiutuje wraz ze specjalnym pakietem kosztującym 129 dolarów, w którego skład wchodzić będzie gamepad Stadii, przystawka Chromecast Ultra, gra Destiny oraz trzymiesięczny abonament Stadia Pro. Za ten ostatni trzeba będzie zapłacić 9,99 dolarów miesięcznie i będzie on oferował streaming gier w 4k przy 60 klatkach na sekundę. Wersja podstawowa usługi, Stadia Base, ma oferować streamowanie gier w jakości do 1080p przy 60FPS i będzie darmowa.

Wśród potwierdzonych 31 tytułów, jakie dostępne będą na Stadia znajdują się między innymi wspomniane wyżej Destiny 2, Assassin’s Creed Odyssey, Ghost Recon Breakpoint, Doom, Mortal Kombat 11 czy zapowiedziane również wczoraj Baldur’s Gate 3,

Do ich streamowania potrzebne będzie łącze 10 Mbps dla rozdzielczości 720p, 20 Mbps dla 1080p i 35 Mbps dla gier w 4K, a do uruchomienia Stadia urządzenie z ekosystemu Google takie jak komputer z przeglądarką Chrome, Chromebook czy smartfon z serii Pixel 3.

Wszystko to wygląda pięknie, jest tylko jeden problem, który sprawia, że Google Stadia nie musi wcale zrewolucjonizować sposobu, w jaki miliony ludzi na całym świecie grają w gry komputerowe. Wszystko przez to, że tytuły, które dostępne będą za pomocą usługi, trzeba będzie dodatkowo wykupić. Nie jest to więc usługa dostępu do pełnej biblioteki gier za miesięczną opłatą, a raczej miesięczna opłata (w wersji Pro) za wynajęcie maszyny, na której uruchomić można wymagający tytuł na najwyższych detalach. Problem w tym, że gracze, którzy dokładnie tego oczekują, już mają w domu odpowiedni sprzęt. Ale Google stać na eksperymenty, możliwe więc, że Stadia znajdzie jednak dla siebie miejsce na rynku.

podobne treści