internetnewssmartfony

Google stawia na urządzenia mobilne

Tak, tak – nie przewidzieliście się. Google już od jakiegoś czasu wyraźnie koncentruje swoje siły na rynku mobilnym – ot, np. wydając nań kolejne urządzenia z serii Nexus i stale doskonaląc swego Androida. Wygląda na to, że to wcale nie koniec – według notki przesłanej inwestorom przez firmę Morgan Stanley, plany giganta z Mountain View są zdecydowanie bardziej ambitne. Rynek urządzeń mobilnych ma wkrótce stać się naczelnym priorytetem producenta najsłynniejszej wyszukiwarki internetowej świata.

Wspomniana notka przywołuje słowa trzech dość ważnych pracowników Google, którzy omawiali przyszłe plany firmy na tegorocznej konferencji Open Mobile Summit w San Francisco. Byli to Dyrektor ds. Urządzeń mobilnych i Reklamy, Rikard Steiber, Dyrektor Globalny ds. Partnerstw z Platformami, Francisco Varela i partner generalny w Google Ventures – Rick Miner.

W trakcie prezentacji przygotowanej przez powyższą trójkę padło jedno bardzo ciekawe stwierdzenie. Wynika z niego, że Google chce w najbliższej przyszłości nieco odsunąć się od tzw. desktopów i skupić się przede wszystkim (choć nie wyłącznie) na rynku szeroko pojętych urządzeń mobilnych. Te, według Steibera, już w 2013 roku staną się podstawowym narzędziem służącym do korzystania z usług giganta z Mountain View. Czy tak rzeczywiście będzie – trudno powiedzieć. A skoro tak – swoją tezę trio z Google postanowiło oprzeć na… liczbach. Dowiadujemy się z nich, że urządzenia mobilne już teraz odpowiadają za 25% ruchu i 40% odsłon na znanym serwisie YouTube. Co więcej – Steiber przewiduje stały, rokroczny wzrost tych udziałów.

Póki co nie wiadomo co takiego należy rozumieć przez zmianę polityki Google – wątpliwe, by użytkownicy tradycyjnych desktopów mieli wkrótce zostać na lodzie. Co ja mówię – to niemożliwe. Co zatem się stanie? Najprawdopodobniej… nic. Najrozsądniej brzmi chyba przypuszczenie, że rozwój usług giganta z Mountain View w sektorze mobilnym będzie po prostu dużo szybszy, a przez to – dalece bardziej odczuwalny. I tyle.

A co – waszym zdaniem – przyniesie przyszłość?

[Business Insider]


podobne treści