biznes

Google po raz kolejny na celowniku UE

W ubiegłym roku Google zostało ukarane przez Komisję Europejską grzywną w wysokości 2,4 miliarda euro za faworyzowanie w wynikach wyszukiwania własnych produktów. Teraz Mountain View grozi kolejna miliardowa kara, ponieważ eurokraci wzięli na celownik Androida.

A konkretnie nadużywania swojej dominującej pozycji na rynku mobilnych systemów operacyjnych. Unijnym urzędnikom nie podoba się zwłaszcza to, że umowy pomiędzy producentami sprzętu a Google, zabraniają tym pierwszym promować w swoich produktach z Androidem aplikacji innych niż te, które powstały w Mountain View.

Jak podaje agencja Reutera, powołując się na swoje anonimowe źródła w Brukseli, Komisja Europejska planuje nałożyć na Google karę jeszcze wyższą, niż rekordowe 2,4 miliarda euro, jakie nałożone zostało na firmę rok temu w przypadku linków w wynikach wyszukiwania. Według źródeł agencji, wysokość kary, która może zostać nałożona na początku lipca, ma odstraszyć innych sprawców podobnych przewinień.

Problem w tym, że na całym świecie nie ma firmy, która miałaby choć trochę podobną pozycję do tej, jaką posiada Google. Trudno więc takie doniesienia interpretować inaczej, niż jako pewien akt handlowej wojny podjazdowej pomiędzy USA a UE. Zwłaszcza, że Google wnosiło o przesłuchanie za zamkniętymi drzwiami, by przedstawić swoje argumenty Komisji, która zajmuje się kwestią Androida od dłuższego czasu, jednak wniosek o to został odrzucony.

Zdjęcie: Flickr/jepoirrier

podobne treści