biznes

Google jest zadowolone ze sprzedaży urządzeń w Google Play

Do tego stopnia, że Jamie Rosenberg, szef Google Play zapowiedział dziś w Barcelonie, że funkcjonalność ta nie zniknie z oferty Google.

A nie było to wcale pewne. Pierwsze eksperymenty ze sprzedażą własnych urządzeń Google podjęło przy okazji premiery Nexus One ale po jakimś czasie Mountain View odeszło od tego pomysłu. W tamtym czasie był to najwyraźniej niszowy kanał dystrybucji, dzięki któremu Google docierało tylko do największych zapaleńców.

Wszystko zmieniło się w zeszłym roku wraz z premierami urządzeń Nexus 4, Nexus 7 i Nexus 10, które zdecydowano się rozprowadzać między innymi właśnie za pośrednictwem Google Play. Eksperyment zakończył się sukcesem ale nie obyło się także bez problemów. Największym z nich okazała się dostępność (a raczej jej brak) modeli Nexus 4, których Google do końca zeszłego roku zamówiło tylko 400 tysięcy sztuk. Rzeczywiście trudno było przewidzieć, że smartphone z wyższej półki sprzedawany na Google Play za jedyne 299 Euro cieszyć się będzie sporym zainteresowaniem klientów.

Ale Google odrobiło już swoją pracę domową z przedmiotu „popyt i podaż dla opornych” i teraz takie problemy się już nie pojawiają. Przynajmniej na rynkach, które mają dostęp do oferty urządzeń a Google Play.

„Stajemy się coraz lepsi w zaspokajaniu zapotrzebowania i w prowadzeniu sklepu w taki sposób, w jaki oczekują tego od nas klienci,” mówił dziś Rosenberg dodając, że „Google Play jest dla nas niezawodnym sposobem na wprowadzenie urządzeń na rynki różnych krajów na całym świecie.”

I zapewne ma racje. Szkoda tylko, że akurat my nie możemy się przekonać o tym z własnego doświadczenia. Pozostaje mieć nadzieję, że deklaracja Rosenberga oznacza, że sklep z urządzeniami Google Play będzie rozbudowywany i trafi też wreszcie do Polski.


podobne treści