news

Google idzie na wojnę z rządem Stanów Zjednoczonych

O co tym razem poszło? O dostarczenie oprogramowania dla rządu Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie, o bajońskie sumy, które według firmy Google Microsoft niesprawiedliwie otrzyma. Czyżby kolejna teoria spiskowa?

Nie tym razem. Google postanowił pozwać do sądu rząd Stanów Zjednoczonych za niedanie szansy ich webowskim Aplikacjom, a więc Dokumentom, Kalendarzowi i całej reszcie, na bycie wykorzystanymi przez urzędników jednego z najpotężniejszych państw na świecie.

Z treści pozwu (podziękowania dla CNET) dowiadujemy się, że Google nie miał szans na sprzedanie swoich usług, ponieważ wymagania postawione przez rząd amerykański były nie do spełnienia. Mówiąc wprost: aplikacje firmy Google „przeszłyby” tylko wtedy, jeśli byłyby kompatybilne z Business Productivity Online Suite Microsoftu.

W piśmie wysłanym rządowi USA, Google żali się na ułożone pod Microsoft wymogi nie wynikające z rzeczywistych potrzeb Departamentu Spraw Wewnętrznych. Według twórcy najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej na świecie, warunki które musi spełnić dostawca usług nie służą wzmacnianiu wolnej konkurencji i mogą narazić amerykański budżet (a więc podatników) na niepotrzebne, kosmicznej wielkości wydatki.

Stany Zjednoczone oraz wiele innych państw są od wielu lat wiernymi klientami Microsoftu. Jeśli gigant z Mountain View wygra w sądzie, wtedy nie tylko USA, ale i rządy pozostałych państw będą mogły (lub nawet musiały) zastanowić się nad dopuszczeniem konkurencji Microsoftu do swoich systemów telekomunikacyjnych. Ciężko stwierdzić, kto będzie największym wygranym tego procesu, łatwo jest się jednak domyślić, kto może stracić na nim najwięcej: twórca Windowsa.

Google Is Suing The United States GovernmentNa podstawie: Ariel Schwartz Fast Company


podobne treści