internet

Google będzie cenzurować wyniki wyszukiwania w Rosji

„Don’t be evil” zniknęło z korporacyjnego kodeksu zachowań Google, a wraz z nią najwyraźniej zniknęła również nieprzejednana postawa wobec rosyjskich władz. Jak donosi agencja AFP, Google ugięło się przed nimi i zaczęło cenzurować strony wedle żądania Kremla.

W grudniu ubiegłego roku, Roskomnadzor, rosyjski urząd kontroli środków masowego przekazu, nałożył na Google grzywnę w wysokości 500 tysięcy rubli (niecałe 8 tysięcy dolarów) za to, że amerykańska firma nie wypełniała miejscowych zaleceń i nie usunęła ze swojej wyszukiwarki wyników odnoszących do zakazanych w Rosji stron internetowych.

Na Google kara w takiej wysokości zapewne nie zrobiła żadnego wrażenia, ale Roskomnadzor zagroził przy okazji, że jeśli Google nadal nie będzie stosować się do miejscowych regulacji, Rosja przestanie stosować się do Google. A dokładniej, że firma zostanie po prostu odcięta od runetu.

Jak ujęła to agencja RIA Novosti, obie strony weszły więc w „konstruktywny dialog”, który zakończył się w ten sposób, że Google zaczęło blokować strony, które znajdują się na „indeksie zakazanym” Roskomnadzoru. A trafić można na niego również za krytykę poczynań Kremla. Jak podają Vedomosti, już około 70 procent wszystkich stron z tego wykazu zostało zablokowanych przez Google, a firma zobowiązała się do tego, że będzie blokować wyniki wyszukiwania zgodnie okresowymi wytycznymi Roskomnadzoru.

Zdjęcie: Flickr/paulafunnell

podobne treści