news

GoDaddy postanowiło walczyć z exodusem domen opóźniając ich transfer

GoDaddy ostatnio strasznie podpadło swoim klientom poparciem otwierającej wprowadzenie cenzury w Internecie ustawy SOPA. Jeden z nich, posiadający tysiąc domen król lolcatów zagroził szefom firmy hostingowej, że zabierze swoje domeny do innej piaskownicy.

Właściciel GoDaddy kilka godzin później oświadczył, że nie poparł bezwarunkowo SOPA, a jedynie sam pomysł na walkę w „piractwem” – to jednak nie wystarczyło. Część klientów parkujących swoje domeny na serwerach należących do firmy Boba Parsonsa postanowiło odejść do konkurencji i tym samym pokazać, co myślą o popieraniu zamordystycznych przepisów.

Problem pojawił się chwilę później, gdy okazało się, że GoDaddy z niewyjaśnionych jeszcze powodów (możemy się tylko domyślać, że chodzi o celowe opóźnienie) przekazywał nowym gospodarzom domen niekompletnie dane WHOIS i tym samym uniemożliwił sprawne ich przeniesienie z jednego miejsca na drugie. Skończyło się na tym, że użytkownicy muszą ręcznie wklepywać wszystkie te informacje.

Namecheap twierdzi, że GoDaddy robi tak z większością domen, bez względu na to, w które miejsce zostają one przenoszone. Z pewnością niebawem dowiemy się, czy za kłopotliwymi transferami stoi złośliwy człowiek, czy też przeciążona maszyna. [TorrentFreak, Namecheap, Twitter]

podobne treści