wtf

Gibson, Agrippa i szyfry

Dawno, dawno temu, mniej więcej w 1992, William Gibson napisał Agrippa (a book of the dead). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ojciec Cyberpunku postanowił wydać swoje dzieło na dyskietce 3,5 cala. Dyskietka zawierała plik, który można było odtworzyć na maszynach Apple z zainstalowanym Mac System 7.

W pliku znajdował się autobiograficzny poemat, który przewijał się automatycznie do końca, a po pierwszym przeczytaniu szyfrował swoją zawartość w taki sposób, by nie można go było odtworzyć po raz kolejny. Krążące po Sieci kopie poematu powstały dzięki transkrypcji nagranego tekstu, nikt jeszcze nie pochwalił się złamaniem kodu. Możliwe, że nikt próbował, choć bardziej prawdopodobne, że po prostu nie zachowało się wiele dyskietek z kopiami pliku.

Dlatego University of California postanowił zorganizować konkurs na rozszyfrowanie tych danych:

„Żeby wygrać musisz przesłać nam techniczny opis zastosowanej kryptoanalizy (…) na licencji Creative Commons (rezultaty zostaną wykorzystane do dalszych badań Agryppy). Techniczny opis powinien wyjaśnić jaki rodzaj szyfrowania został użyty, w jaki sposób działa i w jaki sposób został zhackowany lub odwrócony (oraz klucz, jeśli istnieje).”

Na stronie internetowej konkursu możecie zapoznać się z wieloma danymi, które mogą pomóc w łamaniu kodu Agrippy. Pierwsza osoba, która zgłosi się z rozwiązaniem może liczyć na nagrodę w postaci wszystkich opublikowanych książek Gibsona. Co prawda można twierdzić, że łamanie kodu sprzeczne jest z intencją autora, który napisał to w taki sposób by podkreślić ulotną naturę wspomnień, ale kto by się oparł łamaniu szyfrów ojca Cyberpunku.

[The Verge]


podobne treści