designnews

Gdy pęknie rura, zawsze można zrobić z niej lampkę

Pisaliśmy kiedyś o lampce dla domorosłego hydraulika. Widziałem bardzo podobny projekt w Szanghaju na ulicy Taikang. 

Taikang to przepiękna, wydzielona specjalnie na galerie i sklepy z pamiątkami lepszej jakości, część jednego ze starych osiedli we Francuskiej Koncesji (jednej z dzielnic miasta). Nad sklepami mieszkają zwykli ludzie, miejsce jest odgrodzone od ulicy, wchodzi się do niego dwoma wejściami. W środku panuje bardzo urokliwa cisza (wiszą specjalne plakietki, żeby szanować spokój osiedla i zachowywać się z należytym spokojem). Uliczki są waziutkie, obok wejść do galerii z pracami tamtejszych projektantów, są wejścia do mieszkań – odrobinę klaustrofobiczne, ciemne, ale jak najbardziej prawdziwe i niesprawiające wrażenia skansenu. 

Na wystawie jednego ze sklepów zauważyłem taką oto lampkę:

#!#photo2#!#

Na oko to jedynie parę rurek, obsadka na żarówkę i kabelek z pstryczkiem. Spodobało mi się to ogromnie i postanowiłem uwiecznić, być może ktoś z was będzie chciał zbudować sobie taką lampkę w domu. 

Tutaj nazwa sklepu:

#!#photo3#!#   


podobne treści


  • Musashi

    czy te zdjęcia robione są tym słynnym, już kultowym Nikonem ?