sportvideowtf

Game of Drones czyli Fight Club dla quadrocopterów

Z pewnością słyszeliście o walkach robotów, których historia sięga początku lat dziewięćdziesiątych, entuzjaści tego sportu organizują nawet swój własny odpowiednik olimpiady. Wydaje się, że kwestią czasu było, aż ktoś postanowi zorganizować walki quadrocopterów.

„Jeśli lata, może walczyć”. Takie motto przyświeca organizatorom spotkań o oryginalnej nazwie „Fight Club”, podczas których kontrolowane przez zawodników drony toczą powietrzne walki. Zasady są proste – jeśli podczas starcia maszyna spadła trzy razy, jej pilot przegrał.

Walki potrafią być zacięte i często kończą się uszkodzeniem maszyn. Ale uszkodzenia zdarzają się nawet wtedy, kiedy nie próbuje się celowo strącić przeciwnika. I właśnie ten fakt sprawił, że „Fight Club” w takiej formie w ogóle zaistniał.

Walki organizowane są bowiem przez amerykańskich entuzjastów z grupy Game of Drones, którzy starają się stworzyć uniwersalny i wytrzymały kadłub quadrocoptera, dzięki któremu udałoby się zmniejszyć koszty ich hobby. Praca nad tym projektem trwa już od dłuższego czasu, a ich prototyp był w tym czasie tłuczony kijem baseballowym, rozbijał szyby, był strącany przy pomocy strumienia wody, a nawet strzelano do niego ze strzelby. Walki różnych quadrocopterów to dla nich jednocześnie rozrywka i jeden ze sposobów sprawdzenia wytrzymałości swojego projektu.


podobne treści