biznesgry

FIFA 19 łamie ustawę hazardową?

Nie tak dawno temu przedstawiciele polskiego ministerstwa finansów podpisywali w Kopenhadze „deklarację przeciwko zacieraniu różnic pomiędzy grami a hazardem”, teraz mają możliwość zająć się zagadnieniem loot boxów w praktyce, ponieważ złożono doniesienie o tym, że FIFA 19 może łamać ustawę hazardową.

Mechanizm tzw. loot boxów to prawdziwa żyła złota dla takich producentów gier jak na przykład Electronic Arts, który pomimo krytyki części graczy coraz mocniej stawia na tą formę przychodu. Problem w tym, że taka polityka może się na firmie zemścić i to ze strony organów państwowych, które coraz częściej uznają mechanizm płatnego losowania nagrody w grze komputerowej po prostu za hazard. W kilku europejskich krajach, na przykład w Belgii czy w Holandii, tak się już stało, teraz polskie władze będą musiały się przyjrzeć temu zagadnieniu – do ministerstwa finansów, Służby Celnej oraz do Urzędu Skarbowego trafiło zawiadomienie o możliwości łamania w Polsce przez Electronic Arts regulacji dotyczących hazardu.

Zawiadomienie złożył Tom Rollauer z krakowskiej kancelarii prawnej Transtica. Według niego, praktyki stosowane przez Electronic Arts nie tylko łamią obowiązujące w Polsce prawo, ale są dodatkowo „wyjątkowo nieetyczne”, ponieważ FIFA 19 stworzona została głównie z myślą o osobach niepełnoletnich:

„Jeśli przyjrzeć się działalności EA, wyłania się ponury obraz. To ogromna korporacja z USA, ale prowadząc sprzedaż w Unii Europejskiej, w tym w Polsce, musi stosować się do obowiązującego tu prawa. Tymczasem łamie je oferując w trybie Ultimate Team płatną loterię kart piłkarskich,” stwierdził Rollauer w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Choć są to poważne zarzuty, na nich lista działań EA, które według Rollauera, są sprzeczne z prawem się nie kończy. Według niego, polityka blokowania graczy przez firmę, a przede wszystkim proces odwoławczy, przed jakim stają później gracze, jest sprzeczny z zarówno z prawem Polskim jak i UE.

Na razie ministerstwo nie ustosunkowało się publicznie do złożonych przez krakowskiego prawnika doniesień, ale podległe mu urzędy muszą teraz rozpocząć postępowanie w tej sprawie.

Ilustracja: EA/materiały prasowe

podobne treści