portale społecznościoweWiadomości promowane

FB: Chińscy szpiedzy przyjaźnią się z oficerami NATO

Rok tamu wielu najwyższych rangą brytyjskich oficjeli wojskowych zaprzyjaźniło się na Facebooku z admirałem marynarki wojennej USA Jamesem Stavridisem. Nie byłoby w tym nic podejrzanego, gdyby nie fakt, że facebookowy profil prowadzony był przez chińskiego szpiega.

Oczywiście szpieg zdobył w ten sposób dostęp do idealnego źródła osobistych informacji na temat tych oficjeli, takich jak adresy email, numery telefonów, zdjęcia, szczegóły na temat życia rodzinnego a nawet informacje o ich aktualnej lokalizacji.

NATO oficjalnie odmawia potwierdzenia kto jest odpowiedzialny za tą akcję, jednak The Telegraph twierdzi, że prawie na pewno stali za nią Chińczycy. Rzecznik Sojuszu stwierdził:

Pojawiło się kilka fałszywych profili wysokich dowódców Sojuszu. Współpracujemy z Facebookiem by je usunąć. Nie możemy potwierdzić, ze za całą sprawą stoją Chińczycy. Naszym priorytetem jest Facebook jak najszybciej usunął podejrzane profile. Przede wszystkim chcielibyśmy zapewnić, że opinia publiczna nie jest wprowadzana w błąd. Media społecznościowe odegrały kluczową rolę podczas zeszłorocznej kampanii w Libii. Przedstawiały poglądy libijskiej opozycji ale także były dla nas cennym źródłem informacji na temat pozycji wojsk reżimu Kadafiego. Dlatego tak ważne jest, by opinia publiczna ufała naszym mediom społecznościowym.

Oczywiście bardzo dobrze, że Facebook współpracuje przy rozwiązywaniu problemu, jednak nie mogę pozbyć się wrażenia, że trochę więcej uwagi podczas zawierania wirtualnych znajomości, zwłaszcza jeśli jest się wysokim oficerem NATO, powinno nie dopuścić do pojawienia się problemu.

(Zdjęcie powyżej jest prawdziwym profilem Jamesa Stavridisa — fake został już usunięty)
[ZDNet, The Telegraph]


podobne treści