news

Falcon 9 z zaopatrzeniem dla ISS eksplodował kilka minut po starcie

Wygląda na to, że załoga ISS jednak nie otrzyma do testów gogli HoloLens – podczas dzisiejszego startu eksplodowała rakieta Falcon 9, która miała dostarczyć na stację zaopatrzenie.

Wynosząca bezzałogowy statek transportowy Dragon rakieta Falcon 9, zbudowana i obsługiwana przez SpaceX, eksplodowała dziś dwie minuty i dziewiętnaście sekund po starcie z Przylądka Canaveral. Jest to pierwszy przypadek awarii rakiety Falcon 9, do tej pory SpaceX mogło pochwalić się nieprzerwanym ciągiem osiemnastu udanych startów tej rakiety.

Podczas dzisiejszego startu SpaceX chciało po raz kolejny spróbować wylądować pierwszym członem rakiety na autonomicznej barce. W takiej sytuacji próba oczywiście nie doszła do skutku, pod znakiem zapytania jest także kolejna, która miała zostać podjęta przy okazji startu satelity Jason-3, który zaplanowano na sierpień. Na razie przyczyny eksplozji nie są znane, ale Elon Musk stwierdził, że zebrane dane wskazują na to, że rozszczelnił się zbiornik z ciekłym tlenem. Nie wiadomo co było tego przyczyną, a wyjaśnianie przyczyn eksplozji potrwa zapewne jeszcze jakiś czas.

Załoga ISS nie jest w żaden sposób zagrożona, a znajdujące się na stacji zapasy wystarczą do września. Ponadto na 3 lipca zaplanowano kolejną misję zaopatrzeniową, tym razem realizowaną przez Roskosmos. Nie zmienia to faktu, że jest to już trzecia misja zaopatrzeniowa dla ISS w przeciągu roku, która nie zakończyła się powodzeniem. W październiku ubiegłego roku, na stanowisku startowym, eksplodowała rakieta Antares, a w ubiegłym miesiącu rosyjski pojazd z zaopatrzeniem spłonął w atmosferze na skutek awarii.


podobne treści