news

Facebook zastrzegł słowo „face”, „book” będzie następne?

Myśleliśmy, że podanie złożone przez Facebooka zostanie odrzucone, że
najwyżej wszyscy poklepią Marka Zuckerberga po plecach za dobry żart. Ale nie, stało
się! Słowo „face” zostało uznane przez Amerykańskie Biuro Patentów i
Znaków Towarowych za własność Facebooka.

Wydaje pozwolenie jest warunkowe: Facebook ma 3 miesiące na wpłacenia do USPTO określonej sumy. Jeśli to zrobi, zacznie mu przysługiwać wyłączne prawo do korzystania ze słowa „face”. Nie dotyczy to całego amerykańskiego rynku, tylko nazw produktów i usług, które dotyczą:

Usług telekomunikacyjnych polegających na udostępnianiu internetowych chatroomów i elektronicznych tablic ogłoszeniowych służących do przekazywania wiadomości między użytkownikami komputerów z zakresu zainteresowań ogólnych oraz tematów społecznych i rozrywkowych, przy czym głównym obszarem zainteresowań nie może być motoryzacja.

Taka jest definicja portalu społecznościowego według Biura Patentowego.

Za trzy miesiące biznesmeni marzący o serwisie internetowym FaceMeet, SlapToTheFace lub FaceNovel będą musieli wybrać inną markę. Chirurdzy oferujący Facelift nie mają się czego obawiać. [TechCrunch]


podobne treści


  • Anonim

    Ale skąd ta motoryzacja się tu wzięła?

  • a

    Bzdura która może przejść tylko w USA – kraj dziwactw i idiotyzmów.

  • mburdynski1

    A co z FaceTime’em Apple’a ???

  • verrei

    Proponuję, żeby ktoś w Polszcze zastrzegł słowo „q..wa”. Może będzie kulturalniej na mieście i w sejmie, chłe, chłe

  • Tomek

    „f*ck facebook, f*ck in face”

  • Tomek

    „f*ck facebook, f*ck in face”

  • Tomek

    „f*ck facebook, f*ck in face”