aplikacjenews

Facebook zabiera się za naprawę aplikacji Slingshot

Wygląda na to, że Zuckerberg i spółka w końcu poszli po rozum do głowy. Facebookowy konkurent Snapchatu, aplikacja Slingshot doczekała się aktualizacji usprawniającej proces wymiany wiadomości między jej wciąż nielicznymi użytkownikami. Od teraz program nie będzie już wymagać odblokowywania tzw. „reakcji” nadsyłanych przez znajomych w odpowiedzi na otrzymaną fotkę lub wideo.

Gwoli przypomnienia, wprzed świeżo otrzymanym updatem, aplikacja otwarcie zmuszała swoich użytkowników do znoszenia blokady z otrzymanych zdjęć lub klipów poprzez wysłanie materiału zwrotnego, tworząc w ten sposób cały, nikomu niepotrzebny łańcuch treści, kończących swój żywot w drodze przymusowej autodestrukcji. Dzięki aktualizacji, po rozpoczęciu konwersacji i odblokowaniu pierwszej z otrzymanych wiadomości (tak przynajmniej wynika z opublikowanych dziś opisów), obydwie strony rozmowy będą mogły swobodnie odpowiadać na wzajemnie wysyłane reakcje – bez konieczności znoszenia bzdurnych blokad.

Przy okazji, twórcy Slingshotu wyposażyli program w funkcję My People („Moi Ludzie”), która umożliwia łatwy wgląd w uporządkowaną historię aktywnych rozmów toczonych za pośrednictwem aplikacji ze znajomymi. Trochę – cóż za niespodzianka – na wzór wciąż niedoścignionego w tej dziedzinie Snapchatu.

Oczywiście, najnowsza aktualizacja, choć istotna i pożyteczna, nie zmienia faktu, że nowemu dziełu Facebooka wciąż bardzo daleko do ideału. Tak jak pisaliśmy w czerwcu – zlikwidowanie irytujących ograniczeń było właściwie wyłącznie kwestią czasu, ale nawet ono nie spowoduje, że ludzie zaczną masowo korzystać z jego usług. Mimo delikatnej poprawy, wciąż brak mu przynajmniej kilku godnych odnotowania atutów, a skoro tak – Slingshot dalej jest skazany na margines.

Źródło: Gizmodo.com


podobne treści