portale społecznościowe

Facebook wprowadzi reklamy wideo do przeglądarek i aplikacji mobilnych

Pamiętam, ile zachwytu wzbudzało umieszczanie coraz to nowych reklam na Facebooku. Najcieplej przyjęte zostały te widoczne w naszych strumieniach. Tym razem Mark Z. i spółka wpadli na zupełnie nowy pomysł, który sprawi, że będziemy skakać ze szczęścia – wprowadzą reklamy wideo.

Nie to, żebym był tym pomysłem jakoś specjalnie zaskoczony. Facebook musi i chce zarabiać (a kto nie chce?), oferuje setkom milionów ludzi darmową usługę, z którą może robić, co mu się podoba. O ile jednak wprowadzenie osi czasu, promowanych wpisów na ścianie i kilku innych nastawionych na klientów zmian może się chociaż części z nas podobać, o tyle „ruchome” reklamy mogą już nie przejść. Kontrowersje wzbudzi nie tylko samo ich pojawienie się, lecz przede wszystkim sposób, w jaki będą działać.

Najbardziej irytującą cechą nowego typu reklam na Facebooku, o których pisze Ad Age, będzie autoodtwarzanie. Pamiętam, jak mi gula skoczyła, gdy na jednym z największych portali w Polsce atakowały mnie dzień w dzień automatycznie odtwarzające się reklamy pewnego banku. Niebawem i Wy (o ile posiadacie konto na Facebooku) będziecie mogli doświadczyć tego uczucia. Czy wspomniałem o dźwięku?

Tak – nie dosyć, że reklamy będą uruchamiać się bez naszej wiedzy i zgody, to jeszcze mają posiadać podkład dźwiękowy. Naiwny ten, kto myślał o ścierpieniu w ciszy kilkunastosekundowego spotu. Odwrócenie głowy lub przewinięcie strony nie pomoże – jeśli nie zobaczymy, to na pewno usłyszymy, co do zaoferowania mają reklamodawcy. To nie koniec rewelacji.

Piętnastosekundowe, okraszone dźwiękiem nagrania będą wyświetlane zarówno na ekranach naszych komputerów, jak i smartfonów i tabletów. Dwóch wysoko postawionych pracowników Facebooka zdradziło, że jedna firma będzie mogła wyświetlić tę samą reklamę do trzech razy dziennie na różnego typu urządzeniach.

Czy od kwietnia przyszłego roku, bo to właśnie wtedy mają zacząć pojawiać się reklamy wideo na Facebooku, nasze laptopy i smartfony zaczną przypominać telewizory, od których wielu z nas przecież uciekło z powodu reklam? Piętnaście sekund to nie pięć minut, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić z telewizji, więc może nie będzie tak źle. Jeśli dodatkowo będą one robione ze smakiem i mądrze dobierane do zainteresowań użytkowników portalu Marka Zuckerberga, wtedy może się okazać, że oglądanie ich stanie się przyjemnością.

Coś jednak każe mi wierzyć, że początek drugiego kwartału przyszłego roku będzie czasem bicia rekordów pobrań AdBlocka i NoScripta, nie zaś zachwytów nad nową formą wyciskania kasy z reklamodawców.

Obraz pochodzi z Shutterstocka.


podobne treści