portale społecznościowe

Facebook przyznaje, że Portal jednak może wykorzystywać dane użytkowników

W ubiegłym tygodniu Facebook zaprezentował gadżet o nazwie Portal, który jest czymś na kształt inteligentnego głośnika z wbudowanym ekranem i kamerą. Materiały promocyjne Portal i jego większej wersji, Portal+, zachwalają liczne funkcjonalności urządzenia, na przemian zapewniając o trosce o naszą prywatność. Z tym drugim jednak nie jest aż tak dobrze.

Oba urządzenia oparte są na inteligentnym asystencie Amazon Alexa. Tak jak w innych urządzeniach tego typu, tak i Portalem możemy sterować za pomocą komend głosowych, które w tym wypadku rozpoczyna się od „hej, Portal”. Urządzenie wyposażone jest także w dotykowy ekran o przekątnej, w zależności od wersji, 10,1 i 15,5 cala, oraz kamerę, co znacznie zwiększa jego możliwości.

Podczas premiery obu urządzeń, która miała miejsce w ubiegłym tygodniu, Facebook zapewniał, że gadżety te nie będą w żaden sposób nasłuchiwać czy podglądać użytkowników. I jest to prawda*. Zakładając oczywiście, że należycie do osób, które nie zamierzają sprawdzić co dokładnie kryje się drobnym druczkiem obok gwiazdki.

Bo kiedy zacznie się to sprawdzać, Facebook przyzna, ustami swojego rzecznika prasowego, że:

„Połączenia głosowe w Portalu realizowane są dzięki infrastrukturze Messengera, więc podczas rozmowy zbieramy te same informacje (np. dane o użytkowaniu, w tym długość połączeń, ich częstotliwość), które zbieramy na innych urządzeniach z Messengerem. Możemy wykorzystywać te informacje do dopasowania reklam, które wyświetlamy na naszych platformach.”

W sumie samej praktyce trudno się dziwić, w końcu Facebook zarabia właśnie na naszych danych. Więc nawet jeśli jeden z jego gadżetów nie wyświetla bezpośrednio reklam, posłuży do tego, by wyświetlać je w innych kanałach należących do społecznościowego giganta.

podobne treści