aplikacjekrótka piłkanews

Facebook przypadkowo ujawnił istnienie aplikacji Slingshot

A więc jednak. Niepowodzenie zapomnianej już aplikacji Poke wcale nie zniechęciło Facebooka do podjęcia kolejnej próby podbicia sektora rynku zdominowanego przez jakże popularny Snapchat. Nie dalej jak kilka tygodni temu media obiegła informacja, iż twórcy tego serwisu odrzucili opiewającą na trzy miliardy dolarów ofertę przejęcia przez społecznościowego giganta, który podjął wówczas decyzję o rozpoczęciu prac nad własnym wariantem programu tego typu. Wczoraj jasnym stało się, że nieoficjalne doniesienia mediów okazały się prawdziwe – Zuck i spółka przypadkiem ujawnili istnienie aplikacji Slingshot.

Dokładnie tak jak ma to miejsce w wypadku Snapchatu, podstawowym zadaniem usługi będzie umożliwianie przesyłania fotek ulegających autodestrukcji po czasie wyznaczonym przez ich nadawce. Opcjonalnie, każdy z użytkowników będzie mógł opatrzyć je autorskim bazgrołem bądź notatką, które będą stanowić uzupełnienie sporządzonej przez nich wiadomości. Z omyłkowo upublicznionego wczoraj opisu Slingshotu wynika, że aby faktycznie ujrzeć fotkę wysłaną do nas przez znajomego, będziemy musieli… wysłać mu wiadomość zwrotną. Innymi słowy, nie ujrzymy otrzymanego zdjęcia jeśli sami natychmiast nie wyślemy własnego, tworząc w ten sposób swego rodzaju pętlę. Na razie nie wiemy jednak czy to domyślny sposób działania aplikacji, czy też tylko z oferowanych przez nią trybów interakcji z innymi użytkownikami.

Program zadebiutował wczoraj wieczorem na łamach kilku regionalnych wersji oficjalnego sklepu Apple skąd po kilku godzinach – jak na razie bezpowrotnie – najzwyczajniej w świecie zniknął. Czego dowiedzieliśmy się za sprawą omyłkowego „wycieku”? Ano w gruncie rzeczy niczego zaskakującego. Po uruchomieniu aplikacji naszym oczom ukaże się prosty, bardzo intuicyjny interfejs z listą osób, do których możemy wysłać wybrane zdjęcie. I to byłoby w zasadzie na tyle – trudno oczekiwać, by tego typu program dysponował niesamowitą ilością funkcji.

Tak czy inaczej, wszystko wskazuje na to, że oficjalny debiut Facebookowego Slingshotu pozostaje kwestią najwyżej kilku najbliższych dni.

Źródło: Gizmodo.com


podobne treści