internetwynalazki

Facebook planuje rozpocząć testy swoich dronów w te wakacje

Ambitny plan Facebooka, który zakłada dostarczanie internetu przy pomocy bezzałogowych pojazdów latających, jest coraz bliżej realizacji. W rozmowie z dziennikiem The Wall Street Journal Jay Parikh, wiceprezes Facebooka do spraw inżynierii, stwierdził, że pierwszy lot testowy pełnowymiarowego prototypu ma odbyć się w te wakacje.

Pełnowymiarowy prototyp drona o nazwie Aquila, który budowany jest na potrzeby Facebooka, ma po raz pierwszy wznieść się w powietrze w ciągu 3-4 miesięcy. Rozpiętość skrzydeł maszyny ma być porównywalna do rozpiętości skrzydeł Boeinga 747 (czyli około 60 metrów), a jej długość ma wynosić „sześć lub siedem długości Toyoty Prius” (od około 27 do około 31 metrów). Jednocześnie pojazd, który ma być zasilany energią słoneczną, dzięki czemu będzie mógł latać przez bardzo długi czas, ma być bardzo leki i ważyć „tyle, co cztery opony samochodowe”.

Perikh stwierdził też, że w ubiegłym miesiącu przeprowadzono zakończony sukcesem lot testowy mniejszej wersji drona Aquila, która była dziesięciokrotnie mniejsza niż ostateczna wersja urządzenia.

Według niego kolejnym krokiem, oczywiście po oblataniu pełnowymiarowej maszyny, będzie zabezpieczenie umów z operatorami komórkowymi, przez których ma przebiegać komunikacja pomiędzy flotą zasilanych energią słoneczną dronów, odbiorcami na ziemi, a Internetem. Perikh podkreślił też, że Facebook sam nie jest zainteresowany tworzeniem konkurencyjnej sieci komórkowej ponieważ zajęłoby to więcej czasu niż skorzystanie z istniejącej infrastruktury „kosztowałoby dużo pieniędzy, a w dłuższej perspektywie nie wydaje mi się, by było opłacalne”.

Wygląda więc na to, że Facebook jest na najlepszej drodze do realizacji swojego ambitnego planu. Teraz powstrzymać mogą go już chyba „tylko” regulacje prawne dotyczące bezzałogowych pojazdów latających. A wbrew pozorom jest to przeszkoda, o którą rozbija się niemało inicjatyw. Dla przykładu Amazon, który chciałby dostarczać paczki przy pomocy dronów, skarżył się w tym tygodniu, że ich urządzenie zaaprobowane w końcu przez amerykańską FAA, jest już przestarzałe, a całą procedurę trzeba będzie powtarzać.

Zdjęcie: Titan Aerospace


podobne treści