newsportale społecznościowe

Facebook odpowie przed polskim sądem

Na kilka dni przed ubiegłorocznym Świętem Niepodległości, Facebook zablokował strony i konta związane z organizacją Marszu Niepodległości uznając, że ich charakter narusza politykę portalu. Teraz sprawą zajmie się warszawski sąd.

Nie jest tajemnicą, że inicjatywa blokady stron na deklarującym się jako apolityczny portalu, wyszła od środowisk światopoglądowo przeciwnych organizacjom takim jak Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, Młodzież Wszechpolska czy Obóz Narodowo-Radykalny które były zaangażowane w organizację wydarzenia. Sprawą zainteresowała się najpierw minister Cyfryzacji, a teraz odniesie się do niej warszawski sąd, który przyjął do rozpoznania pozew przeciwko Facebookowi złożony przez Macieja Świrskiego, prezesa Reduty Dobrego Imienia (RDI), który argumentuje, że blokady te stanowiły wyraz dyskryminacji ze względu na przekonania polityczne, światopogląd oraz wyznanie.

Według RDI, zgromadzona dokumentacja dowodowa, potwierdza że Facebook nie blokuje ani treści o charakterze propagującym totalitaryzm komunistyczny, ani żadnych profili, na których znajdują się komunistyczne symbole. Blokuje natomiast profile i strony promujące wydarzenia o charakterze katolickim czy narodowym, co ma naruszać nie tylko polskie prawo, ale też art. 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, który stanowi o swobodzie otrzymywania informacji.

Sąd Okręgowy w Warszawie przyjął pozew do rozpoznania uznając, że sprawa powinna być rozpoznawana przed polskim sądem i według polskiego prawa. Obecnie trwa tłumaczenie pozwu na angielski, a następnie dokumenty zostaną wysłane do USA i Irlandii.

„Dla nas jest to wielki sukces. To pierwsza tego rodzaju sprawa. Facebook, spółka amerykańska, z główną siedzibą w USA, będzie odpowiadała za naruszenie prawa i konstytucji kraju w którym prowadzi działalność. Sprawa jest tym bardziej wyjątkowa, że jest to spółka o zasięgu globalnym, ponieważ funkcjonuje w przestrzeni internetowej,” mówi Urszula Wójcik, rzeczniczka RDI.

Zdjęcie: Flickr/waferboard


podobne treści