news

Fabryka minipączków łatwa do ukrycia przed biurowymi sępami

Co prawda nie jest to urządzenie wielozadaniowe (czego wymagamy od nowoczesnych sprzętów), ale zmieści się wszędzie i w mgnieniu oka dostarczy talerzyk brązowych frykasów. Sześć pączków na wygląda od razu tak, jak na zdjęciu, trzeba je samemu polukrować. W przypływie głodu wystarczy je zresztą posypać cukrem pudrem i zjeść, zanim wredny, pączkowy skrytożerca postanowi być pierwszy.

Fabryka Minipączków kosztuje 20 dolarów, ale dla łasuchów to lepsza inwestycja niż frytkownica. Chyba że macie już toster, frytkownicę i gofrownicę i naprawdę nie potrzebujecie następnego grata, ponieważ wiadomo z doświadczenia, że gotuje się w garnkach i na patelni. Wiem! Zatem to idealny prezent. [Rosa Golijan/giz, Think Geek, Laughing Squid]


podobne treści


  • Anonim

    Fabryka duża nazwa jak na coś co jest tylko formą a resztę pracy trzeba robić ręcznie