naukawynalazki

Ewolucja na przykładzie robotów

Zespół naukowców z Cornell Creative Machines Lab dostarczył nam kolejnego dowodu na to, że ewolucja jednak istnieje. I że jej zasadom podlegają też roboty.

Przynajmniej te roboty, które żyją w wirtualnym świecie stworzonym przez naukowców. W ich symulacji roboty składają się z sześcianów reprezentujących kości, tkanki łączne i mięśnie. Zasady tej symulowanej ewolucji były proste – im szybciej porusza się dany osobnik, tym więcej będzie miał potomstwa. Każde kolejne pokolenie robotów powinno być więc szybsze od poprzedniego. Ponieważ rodzaj dostępnych kostek się nie zmieniał, musiało zmienić się ich ułożenie.

A ponieważ wszystko to było symulacją, można było na bieżąco prześledzić ewolucję wirtualnych stworzeń. Co prawda praktyczne zastosowanie takiego programu jest zerowe, ale przynajmniej dobitnie pokazuje zasady ewolucji.

Jak można się było spodziewać, początkowa kostka, zaprojektowana jeszcze przez naukowców, nie należała do najszybszych. Za to w kolejnych pokoleniach można było zaobserwować prawdziwe demony prędkości.

Wisienką na torcie niech będzie fakt, że akurat tego typu urządzenia można byłoby naprawdę spróbować stworzyć naprawdę. W końcu kości, chrząstki a nawet mięśnie były już tworzone w laboratoriach. I można je wydrukować w 3D.

Mamy więc roboty, które podlegają wirtualnej ewolucji oraz technologie, które pozwalają na to, by twory tej ewolucji stały się rzeczywistością. Miejmy nadzieję, że maszyny jeszcze przez długi czas nie będą tego świadome.


podobne treści